Nie mogę pozbierać się po zmianie czasu, stąd też późna godzina dzisiejszej publikacji. Kończy się miesiąc, żegnamy się więc z kuchnią chińską. Dziś trochę europejski kurczak słodko-kwaśny. Europejski, bo bazowałam na przepisie Nigelli Lawson. Pierwszy raz użyłam kasztanów wodnych. Są opcjonalne w tym przepisie. Nie zmieniają w żaden sposób smaku potrawy, ponieważ są bardzo neutralne, prawie bez smaku. Spodziewałam się czegoś miękkiego i kremowego, tymczasem kasztany te są chrupkie jak twarde jabłka i to chyba ich najbardziej wybijająca się właściwość. Jaką kuchnię będziemy odkrywać w kwietniu, dowiecie się już w drugiej połowie tygodnia.
poniedziałek, 30 marca 2015
środa, 18 marca 2015
Kurczak po syczuańsku
Dziś kolejne bardzo proste i szybkie danie. Kuchnia chińska jest świetna pod tym względem! Prawdziwy fast food w dobrym tego słowa znaczeniu. Wystarczy zamarynować mięso wieczorem lub rano, przed smażeniem przygotować kilka składników, a potem smażyć jakieś 10 minut, jednocześnie gotując ryż lub makaron i gotowe. Dla mnie bomba.
Kurczak po syczuańsku to danie ostre za sprawą tytułowego pieprzu i papryczki chilli. Kuchnia syczuańska słynie ze swojej pikantności. Charakterystyczna dla niej jest również słoność przygotowywanych dań. Wynika to głównie z faktu, że klimat tego regionu jest wilgotny i upalny, tym samym trzeba było konserwować mięsa ze szczególną uwagą, a sól od zawsze nadawała się do tego znakomicie.
poniedziałek, 9 marca 2015
Kaczka w miodowej glazurze
Dziś utwierdziłam się w przekonaniu, że pomysł na kulinarne podróże na blogu był bardzo dobry. Prawda jest taka, że nie jestem ekspertem od kuchni świata i teraz w marcu kuchnię chińską testuję i poznaję na bieżąco, dzieląc się z Wami tym co mi zasmakowało. Do tej pory raczej nie przyrządzałam kaczego mięsa, ale kacze confit, które pokazywałam w lutym i dzisiejsza pierś kaczki w chińskiej glazurze miodowej przekonały mnie, że muszę ją przyrządzać znacznie częściej. To pyszne, soczyste i delikatne mięso. Wystarczy je upiec przez 20-25 minut, do brytfanny można dodać jakieś warzywa lub owoce i wspaniały obiad gotowy. Naprawdę bardzo gorąco polecam Wam kaczkę!
piątek, 30 stycznia 2015
Paprykowo-limonkowe curry z kurczakiem
Znów curry. Macie już pewnie dość, ale zapomniałam Wam napisać, że do past curry często dodaje się składniki znane z kuchni chińskiej, czyli na przykład sos rybny. Można go również zastąpić filetami z sardeli, czyli anchois. Przepis, który podaję bazował na przepisie Jamiego Olivera na krewetki w czerwonym curry, ale zmieniłam kilka składników (tak, to ja dodałam suszone pomidory - zupełne szaleństwo). Podejrzewam, że charakter sosu zmienił się znacząco. Uppps... ;)
środa, 28 stycznia 2015
Pomidorowe curry Nigelli z ryżem jaśminowym
Dziś przedstawiam Wam prosty dodatek do indyjskiego menu. Warto wykorzystać, kiedy robimy jakiś mięsny sos bez warzyw - pomidorowo-cebulowe curry Nigelli. Jednak jeszcze lepszym patentem jest ryż jaśminowy robiony... na bazie herbaty jaśminowej. Ten trick sprzedał mi Jamie Oliver. Jak widzicie mam słabość do brytyjskich kulinarnych celebrytów. Swoją drogą, to ciekawe, że Anglia, która nie kojarzy mi się zbytnio z wybitną kuchnią przoduje w tym towarzystwie.
piątek, 17 października 2014
Kuchenne ABC - jak ugotować ryż basmati
Co zrobić, żeby ugotować idealnie ryż? Po pierwsze wybrać ryż basmati.
Po drugie, zapamiętać proporcje, które są banalnie proste. Zawsze gotujemy zadaną porcję ryżu w dwukrotnie większej ilości wody. Jeśli gotujemy kubek ryżu (to porcja dla 3 osób) to w dwóch kubkach wody.
Po trzecie, zapamiętać czas gotowania, czyli 9-11 minut.
Teraz od początku. Gotujemy wodę w czajniku, żeby zalać ryż od razu gorącą wodą. Będzie szybciej. Odmierzamy ryż, np. kubek i przesypujemy do rondelka. Solimy i zalewamy dwukrotną ilością wody (w naszym przykładzie 2 kubki). Przykrywamy rondelek pokrywką - to ważne. Na małym ogniu gotujemy 10 minut.
Ryż wchłonie prawie całą wodę. Będzie ugotowany i sypki. Banalnie proste i działa za każdym razem. Uwielbiam takie tricki :)
wtorek, 7 października 2014
Perliczka z azjatycką nutą
Witajcie po wakacyjnej przerwie :) Dziś mam dla Was coś specjalnego. Perliczkę smażoną w głębokim tłuszczu z aromatycznym pomarańczowym sosem. Sosu wychodzi sporo, więc postaram się dla Was niebawem przygotować jeszcze jeden przepis, w którym go wykorzystamy. Wracając jednak do perliczki, jest to proste danie dla dwóch osób i raczej nieskomplikowane w przygotowaniu. Dobre do zaserwowania w weekend lub na kolację. Jeśli lubicie ubrudzić sobie palce, pomlaskać przy jedzeniu i poobgryzać trochę kostek, może Wam zasmakować.
Składniki:
1 perliczka
2 czubate łyżeczki przyprawy 5 smaków (lub zmielone razem: po płaskiej łyżeczce goździków, cynamonu, nasion kopru włoskiego i pieprzu syczuańskiego, plus 2 gwiazdki anyżu)
sól
1l oleju roślinnego
2 pomarańcze
1 limonka
5 łyżek sosu ostrygowego
1 łyżka octu ryżowego
2 łyżeczki oleju sezamowego
1 łyżka miodu
starty świeży imbir (ok. 5cm kłącze)
ryż basmati jako dodatek
Sposób przygotowania:
Przygotować sos. Do rondelka zetrzeć skórkę z jednej pomarańczy i wycisnąć sok ze wszystkich cytrusów. Dodać resztę składników na sos i gotować przez 5 minut. Spróbować i, jeśli trzeba, doprawić dla zrównoważenia smaków słonego, słodkiego i kwaśnego sosem ostrygowym, miodem lub octem ryżowym.
Perliczkę dokładnie umyć z zewnątrz i w środku, osuszyć papierowym ręcznikiem. Wymieszać sól z przyprawą 5 smaków (lub podaną w składnikach zmieloną mieszanką przypraw) i dokładnie natrzeć nią perliczkę z zewnątrz. Olej rozgrzać w naczyniu, które pomieści perliczkę położoną poziomo, do temperatury 180 stopni (przyda się termometr kucharski). 1 litr nie zakryje całego ptaka, dlatego smażymy ją 10 minut od strony udek, a następnie 8 minut od strony piersi, zanurzoną do połowy w gorącym oleju.
Podawać z ugotowanym ryżem. Do dekoracji można dodatkowo użyć posiekanej szalotki i/lub świeżej papryczki chilli.
czwartek, 15 maja 2014
Risotto z zielonymi szparagami i łososiem
Jest coś uspokajającego w przygotowywaniu risotto. Nie jestem już pewna czy to słowa moje czy Nigelli Lawson, ponieważ na pewno słyszałam podobne stwierdzenie z jej ust w którymś z programów. To danie dla tych, którzy lubią gotować i mieszać w garnkach. W sumie takie proste. W sumie takie szybkie. Jednak te 20 minut stania nad rondelkiem, mieszania ryżu, dolewania bulionu i powtarzania tej czynności jak w transie, spokojnie, bez pośpiechu, wprawia w magicznie przyjemny nastrój.
Jeśli chodzi o "techniczne" porady dotyczące risotto, o którym wcześniej na blogu nie pisałam, to po pierwsze używajmy ryżu do risotto, np. arborio. Można kupić w dyskontach i warto mieć go w szafce. Po drugie, warto używać własnoręcznie zrobionego bulionu. Ja co jakiś czas gotuję bulion drobiowy. Można go zjeść jako zupę i 2-3 szklaneczki zamrozić w zamrażalniku. Potem taką szklaneczkę dolewam do wywaru ze szparagów (jak w tym przepisie) czy z grzybów i to w zupełności wystarczy. Po trzecie, używajcie parmezanu lub grana padano, bo ser naprawdę robi różnicę. Po czwarte, eksperymentujcie! Do risotta można dodać naprawdę różne składniki. Byle nie wszystkie jednocześnie. Radzę max 3 składniki poza bazową cebulkę i serem dodawanym na końcu, choć sama nie wiem czy dodaję więcej niż 2.
150g ryżu arborio (do risotto)
szklaneczka bulionu warzywnego lub drobiowego
175ml białego wytrawnego wina (kieliszek)
1/2 białej cebuli pokrojonej w drobną kostkę
250g szparagów
125g wędzonego łososia porwanego na mniejsze kawałki widelcem
masło do smażenia
oliwa z oliwek
2 garście startego parmezanu/grana padano
Sposób przygotowania:
masło do smażenia
oliwa z oliwek
2 garście startego parmezanu/grana padano
Sposób przygotowania:
Szparagi myjemy, odkrajamy im główki i odkładamy. Od pozostałych nóżek odkrywamy zdrewniałe końcówki. Gotujemy główki 3 minuty we wrzącej wodzie z solą, wyjmujemy i gotujemy pozostałe części przez 10 minut. Do pozostałego po gotowaniu wywaru ze szparagów wlewamy szklaneczkę bulionu i pozostawiamy na małym ogniu, by wywar był ciepły, gdy będziemy dolewać go do risotto.
W kolejnym rondelku, w którym będziemy przygotowywać risotto rozpuszczamy pół łyżki masła z łyżką oliwy i podsmażamy przez 5 minut główki szparagów. Wyjmujemy je i odkładamy na bok.
Do rondelka wrzucamy cebulę, delikatnie solimy i podsmażamy aż zmięknie. Dodajemy pokrojone łodyżki i ryż, podsmażamy aż cały ryż pokryje się tłuszczem. Jeśli tłuszczu jest za mało można dolać odrobinę oliwy. Zmniejszamy ogień, dolewamy wino i delikatnie mieszając czekamy aż odparuje. Kiedy tak się stanie, dolewamy chochlę bulionu i dalej mieszamy. Kiedy ryż zaabsorbuje bulion, wlewamy kolejną chochlę i mieszamy dalej. Czynność powtarzamy do czasu aż ryż będzie al dente, czyli miękki i jedwabisty na zewnątrz, ale leciutko twardawy w środku. Powinno to zająć 18-20 minut.
Pod koniec mieszania (3 minuty przed końcem) dodajemy do ryżu odłożone wcześniej główki szparagów i łososia. Po zdjęciu z ognia dodajemy do risotta garść parmezanu. Resztą sera posypujemy porcje po wyłożeniu na talerz.
UWAGA! Soli używam tylko na początku do cebuli, by się nie przysmażyła. Samo danie "dosalam serem".
Pod koniec mieszania (3 minuty przed końcem) dodajemy do ryżu odłożone wcześniej główki szparagów i łososia. Po zdjęciu z ognia dodajemy do risotta garść parmezanu. Resztą sera posypujemy porcje po wyłożeniu na talerz.
UWAGA! Soli używam tylko na początku do cebuli, by się nie przysmażyła. Samo danie "dosalam serem".
niedziela, 14 kwietnia 2013
Wołowina Michoacan
W sobotni poranek padło pytanie, od którego wszystko się zaczęło:
- Kuchnia włoska czy meksykańska?
- Meksykańska! - brzmiała odpowiedź.
I w ten sposób motyw przewodni tego weekendu został przesądzony. Potem już było tylko ciekawiej. Danie jednogarnkowe, w zasadzie gulasz wołowy. Można go przyrządzić z fasolką szparagową, ale w Meksyku to jadalne kaktusy, tzw. nopales, są najpopularniejszymi warzywami i to one powinny wystąpić w tym daniu. Sceptycznie podchodziłam do możliwości dostania ich w sklepie, ale w końcu mieszkam w stolicy, więc sprawa nie była beznadziejna. Moja euforia, gdy zobaczyłam je na półce była tym większa, że obok nich stały chipotles, czyli wędzone czerwone papryczki, co pozwoliło mi przygotować tytułowe danie w duchu prawdziwie meksykańskim. Jako dodatek występuje ryż z czerwoną fasolą. Całość wyżywi 4-6 osób.
Składniki:
gulasz
1kg pokrojonej wołowiny gulaszowej
2 średnie cebule pokrojone w kostkę
5 posiekanych ząbków czosnku
400g pokrojonych w kostkę pomidorów (mogą być z puszki)
1 (jeśli ma być w miarę łagodnie) lub 2 papryczki chipotles
350g kaktusa lub fasolki szparagowej
1l bulionu wołowego
olej
mąka pszenna do obtoczenia mięsa
sól i pieprz
dodatkowo
1 szklanka ryżu
1 puszka czerwonej fasoli
sól i olej
Sposób przygotowania:
Mięso obtoczyć w mące i podsmażyć na oliwie na dużej patelni lub jeśli macie szybkowar to w szybkowarze.
Dodać cebulę i czosnek, ponownie podsmażyć.
Dodać pomidory, papryczki chipotles i kaktusa lub fasolkę. Zalać bulionem tak by zakrył mięso. Gotować na średnim ogniu w szybkowarze 45 minut lub 1,5 godziny na patelni pod przykryciem, aż wołowina będzie miękka. Na koniec doprawić do smaku solą.
Gdy gulasz się gotuje można przygotować ryż. Ja podsmażam chwilę ryż na oleju na patelni, solę i dolewam gorącej wody tak by zakryła ryż. Przykrywam patelnię i czekam, aż ryż wchłonie wodę. Gdy to nastąpi, mieszam ryż i dodaję przepłukaną wcześniej czerwoną fasole z puszki, ponownie doprawiam i dolewam wody. Czynność mieszania i dolewania wody powtarzam do czasu aż ryż będzie ugotowany.
niedziela, 7 kwietnia 2013
Kurczak po baskijsku
Pierwszy raz jadłam chorizo właśnie w kurczaku po baskijsku. Rzadko zdarzają się smaki, które możemy uznać za nowe, a tak było w przypadku tej kiełbasy. Jeśli zdecydujecie się na jej zakup, kupcie tą droższą, hiszpańską. Przynajmniej pierwszy raz, żebyście mogli poczuć jak powinna smakować. Ostatnio skusiłam się na chorizo od polskiej marki i srogo się zawiodłam. Poniżej przepis na jedno z moich ulubionych dań jednogarnkowych.
Składniki:
2 ćwiartki kurczaka
1 duża biała cebula pokrojona w grubą kostkę
2 czerwone papryki pokrojone w kwadraty
2 ząbki czosnku drobno posiekane
1 pętko kiełbasy chorizo (pokrojone w półplasterki)
1 łyżka przecieru pomidorowego
1 szklanka ryżu
2-3 szklanki bulionu warzywnego
10 czarnych oliwek
1,5 łyżki suszonego tymianku
mąka pszenna
sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Kurczaka umyć i osuszyć. Posypać solą i pieprzem, obtoczyć w mące. Smażyć na dużej patelni do czasu aż się zrumieni z obu stron. Często obracać. Następnie wyjąć i przełożyć na talerz wyłożony ręcznikami papierowymi.
Na tej samej patelni podsmażyć cebulę i paprykę aż cebula się zeszkli. Dodać czosnek, kiełbasę chorizo i przecier. Podsmażyć aż kiełbasa się przyrumieni. Dodać szklankę ryżu. Podsmażyć. Dolać bulion. Doprowadzić do wrzenia. Przełożyć na patelnię usmażonego kurczaka i dusić pod przykryciem, aż mięso będzie ugotowane, a ryż miękki. Od czasu do czasu wymieszać, by potrawka nie przywarła do dna patelni. W razie potrzeby dolać przegotowanej wody.
Na koniec dodać oliwki i tymianek. Dosolić do smaku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














