Przepis na sfotografowane bułeczki znajdziecie na blogu White Plate. Liska dodaje do nich kandyzowaną skórkę pomarańczową, której ja nie miałam pod ręką, więc zrobiłam bez. Dodatkowo bułeczki obtaczałam w cukrze waniliowym i posypałam nim na górze owoce.
Z podanej ilości składników wyszło mi 5 bułek. Choć zazwyczaj w moim mieszkaniu ciasta rosną bardzo szybko, tym razem drożdżówki się nie spieszyły. Mimo to, bułeczki wyszły smaczne i myślę, że się udały. Ponieważ nie wymagają dużo pracy i nadają się idealnie na śniadanie dla kogoś, kto nigdy na śniadanie przed pracą nie ma czasu, to na pewno zagoszczą wśród moich alternatyw śniadaniowych. Można chwycić w rękę i jedząc iść do metra.
Polecam!
![]() |
| Niepozorne bułeczki przed upieczeniem |
![]() |
| O wiele bardziej okazałe po upieczeniu |


