Rabarbar kusi w sklepach przystępnymi cenami i soczystą czerwienią. Mam dziś dla Was pomysł na deser z jego użyciem. Choć uwielbiam panna cottę to długo nie miałam odwagi zrobić jej sama. Nie jestem fanką pracy z żelatyną, ale w końcu trzeba oswoić kolejną kulinarną bestię. Ostatecznie przekonała mnie Katie Quinn Davies swoją nową książką. To tam znalazłam pomysł na panna cottę z rabarbarem. Trochę dostosowałam przepis do moich domowych warunków i tak powstał ten smaczny śmietanowy deser z kwaśnym rabarbarem.
piątek, 29 maja 2015
piątek, 8 maja 2015
Domowej roboty lody śmietankowe z cytryną i miętą
Dziś mam dla Was bombę kaloryczną, ale jak wiemy "wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie". Jeśli nie wiecie co zrobić z resztkami owoców, ziół, albo tłustej śmietany, możecie przygotować domowe lody, które potem świetnie sprawdzą się jako dodatek do szarlotki, gofrów czy naleśników. Bazują na śmietanie i mleku, nie dodajemy do nich jajek, nie musimy też mieć specjalnej maszyny do lodów. Wystarczy ubić śmietanę ze słodzonym mlekiem skondensowanym i dodać zmiksowany dodatek ziołowo-owocowy. Raz na jakiś czas można sobie pozwolić na takie szaleństwo.
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
Klopsiki wołowe z porami i sałatka z kalarepy
Przepis na klopsiki i sałatkę znalazłam w książce "Jerozolima. Książka kucharska". Ponoć kotleciki z porem i wołowiną w pysznym sosie cytrynowym są typowe dla Żydów z Izmiru, czyli z Turcji. Ottolenghi zastrzegał, żeby ściśle trzymać się przepisu, ale pozwoliłam sobie na minimalne modyfikacje. Wzięłam trochę więcej wołowiny i połowę wskazanego soku z cytryny. Jak dla mnie wyszło rewelacyjnie. Klopsiki są delikatne i rozpływają się w ustach. Czuć wyraźny smak duszonych porów.
piątek, 10 kwietnia 2015
Jarmuż, kiwi, gruszka - vegesmoothie
Trochę oszukany ten słodki piątek, ale kontynuuję detoks poświąteczny. Wreszcie udało mi się "dorwać" jarmuż, a że jest to bardzo fotogeniczna bestia, musiałam go Wam pokazać. Staram się włączyć do swojej diety więcej warzyw i owoców, z naciskiem na te pierwsze. Jednym z lepszych sposobów na to, jest picie koktajli warzywno-owocowych na drugie śniadanie. Powiem Wam, że taka dawka świeżych witamin działa na mnie świetnie. Jestem mniej zmęczona i czuję się lepiej, więc polecam spróbować.
poniedziałek, 23 lutego 2015
Baeckeoffe
Jak widzicie nie odpuszczam i kontynuuję gulaszowe szaleństwo. To już ostatni taki garnek pełen francuskich pyszności. Tym razem padło na baeckeoffe, czyli danie z Alzacji. W tej sąsiadującej z Niemcami krainie skosztujecie treściwych potraw, często marynowanych w winach i piwach. W Alzacji robią też kiszoną kapustę, zupełnie jak u nas. Nie jest to smakołyk powszechnie znany w wielu krajach.
środa, 18 lutego 2015
Cassoulet
Dzisiaj danie dla prawdziwych hardcorowych pań domu. Cassoulet to potrawa z Langwedocji. W jej skład wchodzi przede wszystkim fasola oraz mięsa - kacze lub gęsie oraz wieprzowe. Podejrzewam, że powstała jako danie tworzone z resztek mięsa, które pozostawały w domu. Tymczasem teraz odtworzenie jej wymaga nie tylko posiadania tych wszystkich "resztek", ale przede wszystkim półtora dnia przygotowań. Brzmi groźnie, ale gotowe danie starcza dla 10-12 osób. Jeśli więc wybieracie się na tygodniowe babskie wakacje i chcecie zostawić mężowi w lodówce coś do jedzenia, to na pewno mu się spodoba. Przyda się też mamom, które chciałyby wykarmić drużynę koszykówki swojego syna ;)
środa, 11 lutego 2015
Coq au vin - kurczak w winie
Przenieść się na chwilę do francuskiej auberge lub zanurzyć się w opowieści o Hrabim Monte Christo. Takie myśli mnie nachodzą, kiedy zajadam się francuskim kurczakiem w winie. Może już to pisałam przy okazji wpisu o wołowinie po burgundzku, ale gulasze francuskie to jest coś nieziemskiego. Jeśli potrzebujecie miski pełnej pociechy, która ogrzeje Was w zimowy wieczór, chwytajcie za garnek. Ciągle zadziwia mnie jak w prosty sposób powstaje coś tak pysznego!
piątek, 23 maja 2014
Sałatka z truskawkami i polędwiczką wieprzową
Lubię połączenie słodkiego owocu z mięsem. Taka sałatka jest świetna na lunch do pracy. Zapakujcie osobno zieleninę, osobno mięso i osobno dressing. W pracy wystarczy podgrzać mięso, wyłożyć na talerz sałatkę, polać dressingiem i ułożyć na wszystkim wieprzowinę. Na koniec należy uśmiechnąć się do czerwonej truskawki, zapomnieć o deadline'ach i wszystkich sprawach na wczoraj i schrupać wszystko ze smakiem.
Składniki:
świeży, umyty szpinak
kilka truskawek
1 mała czerowna cebulka
ser gorgonzola lub lazur
garść orzechów włoskich lub pestek słoneczniki (opcjonalnie)
polędwiczka wieprzowa
garść nasion kminu rzymskiego
sól i pieprz
oliwa
ocet balsamiczny
miód
Sposób przygotowania:
Polędwiczkę kroimy na pół.W moździerzu ucieramy kmin, sól i pieprz, rozsypujemy na desce i obtaczamy polędwiczki w mieszance. Następnie smażymy polędwiczki na dużym ogniu ze wszystkich stron i wkładamy do piekarnika na 12 min. na 200 stopni.
Kroimy truskawki na ćwiartki lub w plasterki, cebulę w piórka. Na talerzu układamy szpinak, pokrojone truskawki, porwany ser i czerwoną cebulę (plus orzechy lub pestki, jeśli używacie). Przygotowujemy dressing z 1 łyżki miodu, 2 octu balsamicznego i 3 oliwy. Polewamy zieleninę.
sobota, 17 maja 2014
Jajka na miękko ze szparagami w szynce
Moi Drodzy, bardzo krótki wpis z banalnie prostym przepisem. Jeśli zadajecie sobie pytanie co zrobić z kilkoma zbędnymi szparagami, odpowiedź brzmi - zjeść je na śniadanie. Wystarczy owinąć je w szynkę parmeńską lub jej tańszy, polski odpowiednik (cienkie plastry boczku też będą niczego sobie) i podpiec chwilę w piekarniku. A później tylko chrupać, maczając w jajku na miękko.
No dobrze, jajko w koszulce prezentowałoby się tutaj bosko, ale jest weekend i nie chcę mi się walczyć z jego przyrządzaniem ;)
Składniki:
2 jajka
6 szparagów
6-8 plastrów surowej szynki
odrobina oliwy
Sposób przygotowania:
Szparagi umyć i oderwać zdrętwiałe końcówki. Następnie owinąć w szynkę, położyć na blasze do pieczenia, skropić oliwą i piec 12-15 min. w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni.
W tym czasie ugotować jajka na miękko. 4-5 minut we wrzątku.
czwartek, 15 maja 2014
Risotto z zielonymi szparagami i łososiem
Jest coś uspokajającego w przygotowywaniu risotto. Nie jestem już pewna czy to słowa moje czy Nigelli Lawson, ponieważ na pewno słyszałam podobne stwierdzenie z jej ust w którymś z programów. To danie dla tych, którzy lubią gotować i mieszać w garnkach. W sumie takie proste. W sumie takie szybkie. Jednak te 20 minut stania nad rondelkiem, mieszania ryżu, dolewania bulionu i powtarzania tej czynności jak w transie, spokojnie, bez pośpiechu, wprawia w magicznie przyjemny nastrój.
Jeśli chodzi o "techniczne" porady dotyczące risotto, o którym wcześniej na blogu nie pisałam, to po pierwsze używajmy ryżu do risotto, np. arborio. Można kupić w dyskontach i warto mieć go w szafce. Po drugie, warto używać własnoręcznie zrobionego bulionu. Ja co jakiś czas gotuję bulion drobiowy. Można go zjeść jako zupę i 2-3 szklaneczki zamrozić w zamrażalniku. Potem taką szklaneczkę dolewam do wywaru ze szparagów (jak w tym przepisie) czy z grzybów i to w zupełności wystarczy. Po trzecie, używajcie parmezanu lub grana padano, bo ser naprawdę robi różnicę. Po czwarte, eksperymentujcie! Do risotta można dodać naprawdę różne składniki. Byle nie wszystkie jednocześnie. Radzę max 3 składniki poza bazową cebulkę i serem dodawanym na końcu, choć sama nie wiem czy dodaję więcej niż 2.
150g ryżu arborio (do risotto)
szklaneczka bulionu warzywnego lub drobiowego
175ml białego wytrawnego wina (kieliszek)
1/2 białej cebuli pokrojonej w drobną kostkę
250g szparagów
125g wędzonego łososia porwanego na mniejsze kawałki widelcem
masło do smażenia
oliwa z oliwek
2 garście startego parmezanu/grana padano
Sposób przygotowania:
masło do smażenia
oliwa z oliwek
2 garście startego parmezanu/grana padano
Sposób przygotowania:
Szparagi myjemy, odkrajamy im główki i odkładamy. Od pozostałych nóżek odkrywamy zdrewniałe końcówki. Gotujemy główki 3 minuty we wrzącej wodzie z solą, wyjmujemy i gotujemy pozostałe części przez 10 minut. Do pozostałego po gotowaniu wywaru ze szparagów wlewamy szklaneczkę bulionu i pozostawiamy na małym ogniu, by wywar był ciepły, gdy będziemy dolewać go do risotto.
W kolejnym rondelku, w którym będziemy przygotowywać risotto rozpuszczamy pół łyżki masła z łyżką oliwy i podsmażamy przez 5 minut główki szparagów. Wyjmujemy je i odkładamy na bok.
Do rondelka wrzucamy cebulę, delikatnie solimy i podsmażamy aż zmięknie. Dodajemy pokrojone łodyżki i ryż, podsmażamy aż cały ryż pokryje się tłuszczem. Jeśli tłuszczu jest za mało można dolać odrobinę oliwy. Zmniejszamy ogień, dolewamy wino i delikatnie mieszając czekamy aż odparuje. Kiedy tak się stanie, dolewamy chochlę bulionu i dalej mieszamy. Kiedy ryż zaabsorbuje bulion, wlewamy kolejną chochlę i mieszamy dalej. Czynność powtarzamy do czasu aż ryż będzie al dente, czyli miękki i jedwabisty na zewnątrz, ale leciutko twardawy w środku. Powinno to zająć 18-20 minut.
Pod koniec mieszania (3 minuty przed końcem) dodajemy do ryżu odłożone wcześniej główki szparagów i łososia. Po zdjęciu z ognia dodajemy do risotta garść parmezanu. Resztą sera posypujemy porcje po wyłożeniu na talerz.
UWAGA! Soli używam tylko na początku do cebuli, by się nie przysmażyła. Samo danie "dosalam serem".
Pod koniec mieszania (3 minuty przed końcem) dodajemy do ryżu odłożone wcześniej główki szparagów i łososia. Po zdjęciu z ognia dodajemy do risotta garść parmezanu. Resztą sera posypujemy porcje po wyłożeniu na talerz.
UWAGA! Soli używam tylko na początku do cebuli, by się nie przysmażyła. Samo danie "dosalam serem".
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















