Jak się macie w poniedziałek? U mnie pozytywny początek tygodnia. Owocne i szybkie (!!) załatwianie spraw w urzędach, bankach i innych przybytkach rozkoszy ;) Oby cały tydzień przebiegał w podobnej atmosferze i tempie. Na zewnątrz piękne słońce i prognozy pogody zwiastujące coraz cieplejsze dni. Chrupię więc słonecznego kurczaka w cieście (znalezionego w książce z przepisami kuchni żydowskiej) i biorę się za dalszą pracę. Was zaś zostawiam z przepisem.
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
poniedziałek, 30 marca 2015
Kurczak słodko-kwaśny
Nie mogę pozbierać się po zmianie czasu, stąd też późna godzina dzisiejszej publikacji. Kończy się miesiąc, żegnamy się więc z kuchnią chińską. Dziś trochę europejski kurczak słodko-kwaśny. Europejski, bo bazowałam na przepisie Nigelli Lawson. Pierwszy raz użyłam kasztanów wodnych. Są opcjonalne w tym przepisie. Nie zmieniają w żaden sposób smaku potrawy, ponieważ są bardzo neutralne, prawie bez smaku. Spodziewałam się czegoś miękkiego i kremowego, tymczasem kasztany te są chrupkie jak twarde jabłka i to chyba ich najbardziej wybijająca się właściwość. Jaką kuchnię będziemy odkrywać w kwietniu, dowiecie się już w drugiej połowie tygodnia.
środa, 18 marca 2015
Kurczak po syczuańsku
Dziś kolejne bardzo proste i szybkie danie. Kuchnia chińska jest świetna pod tym względem! Prawdziwy fast food w dobrym tego słowa znaczeniu. Wystarczy zamarynować mięso wieczorem lub rano, przed smażeniem przygotować kilka składników, a potem smażyć jakieś 10 minut, jednocześnie gotując ryż lub makaron i gotowe. Dla mnie bomba.
Kurczak po syczuańsku to danie ostre za sprawą tytułowego pieprzu i papryczki chilli. Kuchnia syczuańska słynie ze swojej pikantności. Charakterystyczna dla niej jest również słoność przygotowywanych dań. Wynika to głównie z faktu, że klimat tego regionu jest wilgotny i upalny, tym samym trzeba było konserwować mięsa ze szczególną uwagą, a sól od zawsze nadawała się do tego znakomicie.
środa, 4 marca 2015
Sajgonki z kurczakiem
Klasyka gatunku - sajgonki. Świetne jako przekąska, a nawet obiad. Kolejne danie, za pomocą którego możemy wykorzystać resztki gotowanego mięsa. Zawsze warto mieć w szafce papier ryżowy, w który szybko owiniemy nadzienie, usmażymy i gotowe. Do tego wystarczy sos zrobiony na bazie sosu sojowego i możemy pałaszować. Te sajgonki zrobiłam z udek kurczaka, na których gotowałam bulion drobiowy. Możecie je zastąpić lub zmieszać z dowolnym innym mięsem gotowanym lub podsmażanym. No może z wyjątkiem boczku wędzonego ;)
poniedziałek, 2 marca 2015
Zupa ostro-kwaśna
Marzec zaczynamy od czegoś prostego i bardzo smacznego. Zupa ostro-kwaśna może nie wygląda zachęcająco, ale warto jej spróbować. Zamiast makaronu dodajemy do niej surowe jajko, które ścina się w trakcie dolewania, kiedy zupa się gotuje. Powinny z tego wyjść eleganckie niteczki, ale nie udało mi się osiągnąć tego efektu. Oprócz kwestii wizualnej w niczym to nie przeszkadza. Zachęcam do spróbowania.
środa, 11 lutego 2015
Coq au vin - kurczak w winie
Przenieść się na chwilę do francuskiej auberge lub zanurzyć się w opowieści o Hrabim Monte Christo. Takie myśli mnie nachodzą, kiedy zajadam się francuskim kurczakiem w winie. Może już to pisałam przy okazji wpisu o wołowinie po burgundzku, ale gulasze francuskie to jest coś nieziemskiego. Jeśli potrzebujecie miski pełnej pociechy, która ogrzeje Was w zimowy wieczór, chwytajcie za garnek. Ciągle zadziwia mnie jak w prosty sposób powstaje coś tak pysznego!
piątek, 30 stycznia 2015
Paprykowo-limonkowe curry z kurczakiem
Znów curry. Macie już pewnie dość, ale zapomniałam Wam napisać, że do past curry często dodaje się składniki znane z kuchni chińskiej, czyli na przykład sos rybny. Można go również zastąpić filetami z sardeli, czyli anchois. Przepis, który podaję bazował na przepisie Jamiego Olivera na krewetki w czerwonym curry, ale zmieniłam kilka składników (tak, to ja dodałam suszone pomidory - zupełne szaleństwo). Podejrzewam, że charakter sosu zmienił się znacząco. Uppps... ;)
sobota, 24 stycznia 2015
Żółte curry z kurczakiem i cukinią
Dziś przepis bardzo prosty i bardzo smaczny, do tego bliski memu sercu. Czemu? Bardzo podobne danie zaserwowała mi kiedyś przyjaciółka. Kiedyś, czyli za czasów, kiedy nie byłam jeszcze kulinarnym freakiem. Przyznać bowiem muszę, że moja miłość do spędzania wielu godzin w kuchni narodziła się dość późno i, niestety, nigdy nie będę mogła napisać, że już od wczesnych latach piekłam ciasta i smażyłam kotlety ;)
środa, 14 stycznia 2015
Butter chicken
Butter chicken, czyli kurczak w maśle. W smaku jest to danie dość podobne do chicken tikka masala, ale robi się je szybciej i w jednym garnku. Polecam osobom, które nie lubią marynować przez noc, a potem jeszcze obrabiać na 2 sposoby.
Ja tymczasem przyłączam się do grona osób, które dopadło przeziębienie. Mam nadzieję, że nie potrwa długo, bo teraz jedyne na co mam siłę to owinąć się w kołdrę i spać, spać, spać.
Składniki
4 duże piersi z kurczaka
marynata
180g jogurtu naturalnego
2 łyżeczki garam masala
2 łyżeczki mielonej kolendry
1 łyżeczka mielonego kuminu
3 zmielone nasiona zielonego kardamonu
1 łyżeczka soli
1/3 łyżeczki chilli pieprz cayenne
1 zmiażdżony ząbek czosnku
1 łyżeczka posiekanego świeżego imbiru
2 czubate łyżeczki jogurtu naturalnego
100g masła
2 posiekane białe cebule
szczypta soli
1 szklanka wody
1 suszone listki laurowe
200ml śmietany 18%
Sposób przygotowania
Wymieszać wszystkie składniki marynaty. Kurczaka pokroić w większe kawałki i wrzucić do marynaty.
Rozpuścić w garnku masło i wrzucić cebulę. Posypać solą i smażyć mieszając ok. 3 minut aż zmięknie. Po tym czasie zwiększyć ogień i wrzucić kurczaka z marynatą. Przesmażyć kolejne 3 minuty. Dolać wody, listki laurowe, przykryć i dusić 30 minut aż mięso się ugotuje.
Po tym czasie dodać śmietanę, wymieszać i gotować bez przykrycia kolejne 15 minut aż sos zgęstnieje.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Chicken tikka masala
Jeśli chcę zrobić indyjskie danie, które jest pewniakiem, sięgam po ten przepis. Niby nic skomplikowanego - kurczak, pomidory, cebula i śmietanowy sos. Uwielbiam je. W moim wydaniu jest dość delikatne, ponieważ używam tylko 1/3 łyżeczki pieprzu cayenne, ale jeśli chcecie, żeby było bardziej ostre dodajcie jeszcze pół łyżeczki chilli, albo tyle ile uznacie za stosowne.
Już na wstępie podkreślam, że kurczak musi się marynować przez noc. Miejcie to na uwadze, jeśli planujecie przygotować to danie i zróbcie zakupy dzień wcześniej. Warto dać mięsu te 12 godzin w marynacie. Oczywiście można też skrócić je do 3-2 godzin, ale to już nie do końca to samo :)
Składniki
marynata
szklanka jogurtu naturalnego
2 ząbki czosnku
1 łyżka posiekanego świeżego imbiru
1,5 łyżeczki kminu rzymskieg
1,5 łyżeczki ziaren kolendry
2 ziarna kardamony zielonego
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
1/4 łyżeczki chilli pieprz cayenne
1/4 łyżeczki kurkumy
4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól
szklanka jogurtu naturalnego
2 ząbki czosnku
1 łyżka posiekanego świeżego imbiru
1,5 łyżeczki kminu rzymskieg
1,5 łyżeczki ziaren kolendry
2 ziarna kardamony zielonego
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
1/4 łyżeczki chilli pieprz cayenne
1/4 łyżeczki kurkumy
4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól
pozostałe
1kg piersi z kurczaka pokrojonych w grubszą kostkę (ok 4-5cm)
1 cebula
2 puszki pomidorów (to wersja dla leniuchów, pracowici mogą kupić 80dag pomidorów, sparzyć skórkę, obrać i pokroić w kostkę, ponoć w Indiach im mniej przetworzony produkt dodany do dania tym lepiej)
2 ząbki czosnku
1 łyżka posiekanego świeżego imbiru (można zastąpić łyżką imbiru w proszku, ale polecam świeży)
2 łyżeczki przyprawy garam masala
1/3 łyżeczki chilli pieprz cayenne
1 łyżeczka cukru
150ml śmietany 18% lub kremówki
pieprz i sól
Sposób przygotowania
Wieczorem kroimy kurczaka i zalewamy go marynatą. Marynata to wymieszane wszystkie wymienione składniki. Ziarna kardamonu, kolendry i kmin mielimy w młynku do przypraw. Następnie wszystkie składniki marynaty miksujemy w małym malakserze na gładką masę. Jeśli nie macie malaksera i młynka elektrycznego to przyprawy rozdrobnijcie w moździerzu, czosnek drobno pokrójcie, tak jak imbir i wymieszajcie całość łyżką. Zalejcie zalewą kurczaka, przykryjcie miskę folią spożywczą i wstawcie do lodówki, niech czeka do następnego dnia.
Następnego dnia przekładamy kurczaka na blachę do pieczenia pokrytą najpierw srebrną folią, a na niej papierem do pieczenia. Niech folia ma podwinięte boki do góry, żeby soki, które wydobędą się w trakcie pieczenia nie spłynęły pod jej spód. Kawałek po kawałku przekładajcie kurczaka, zdejmując z niego nadmiar marynaty. Resztę marynaty dodamy do sosu. Pieczemy kurczaka na najwyższej półce w temperaturze 250-270 stopni (maks jaki macie w swoim piekarniku) aż się zarumieni, ok. 15 minut, może więcej - obserwujcie.
Kiedy kurczak się piecze na patelni, na klarowanym maśle podsmażamy cebulę aż zmięknie. Dorzucamy imbir i czosnek. Podsmażamy dalej aż zmiękną. Dodajemy przyprawę garam masala i pieprz cayenne. Smażymy minutę, żeby przyprawy wydobyły swój aromat. Wlewamy pomidory, dodajemy cukier i dusimy pod przykryciem ok 10 minut. Niech zmiękną, rozpadną się i zagęszczą sos. Po tym czasie dodajemy pozostałą część marynaty. Dusimy jeszcze 10 minut. Na koniec dodajemy śmietanę, dokładnie mieszamy i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Podgrzewamy i wrzucamy upieczonego kurczaka. Razem dusimy jeszcze 5 minut.
Podajemy z chlebkami indyjskimi, na które przepisy podałam wczoraj lub ryżem basamti, o którym pisałam tu. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje :)
2 łyżeczki przyprawy garam masala
1/3 łyżeczki chilli pieprz cayenne
1 łyżeczka cukru
150ml śmietany 18% lub kremówki
pieprz i sól
Sposób przygotowania
Wieczorem kroimy kurczaka i zalewamy go marynatą. Marynata to wymieszane wszystkie wymienione składniki. Ziarna kardamonu, kolendry i kmin mielimy w młynku do przypraw. Następnie wszystkie składniki marynaty miksujemy w małym malakserze na gładką masę. Jeśli nie macie malaksera i młynka elektrycznego to przyprawy rozdrobnijcie w moździerzu, czosnek drobno pokrójcie, tak jak imbir i wymieszajcie całość łyżką. Zalejcie zalewą kurczaka, przykryjcie miskę folią spożywczą i wstawcie do lodówki, niech czeka do następnego dnia.
Następnego dnia przekładamy kurczaka na blachę do pieczenia pokrytą najpierw srebrną folią, a na niej papierem do pieczenia. Niech folia ma podwinięte boki do góry, żeby soki, które wydobędą się w trakcie pieczenia nie spłynęły pod jej spód. Kawałek po kawałku przekładajcie kurczaka, zdejmując z niego nadmiar marynaty. Resztę marynaty dodamy do sosu. Pieczemy kurczaka na najwyższej półce w temperaturze 250-270 stopni (maks jaki macie w swoim piekarniku) aż się zarumieni, ok. 15 minut, może więcej - obserwujcie.
Kiedy kurczak się piecze na patelni, na klarowanym maśle podsmażamy cebulę aż zmięknie. Dorzucamy imbir i czosnek. Podsmażamy dalej aż zmiękną. Dodajemy przyprawę garam masala i pieprz cayenne. Smażymy minutę, żeby przyprawy wydobyły swój aromat. Wlewamy pomidory, dodajemy cukier i dusimy pod przykryciem ok 10 minut. Niech zmiękną, rozpadną się i zagęszczą sos. Po tym czasie dodajemy pozostałą część marynaty. Dusimy jeszcze 10 minut. Na koniec dodajemy śmietanę, dokładnie mieszamy i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Podgrzewamy i wrzucamy upieczonego kurczaka. Razem dusimy jeszcze 5 minut.
Podajemy z chlebkami indyjskimi, na które przepisy podałam wczoraj lub ryżem basamti, o którym pisałam tu. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje :)
wtorek, 11 listopada 2014
Pasztet drobiowy z żurawiną, czyli co zrobić z warzywami i ćwiartką kurczaka z zupy
Przyznam, że bardzo lubię pasztety. Można je jeść na ostro z musztardą lub chrzanem, albo na słodko, na przykład z konfiturą z cebuli. Sama jednak nie próbowałam ich robić. Do teraz. Przy robieniu bulionów lub zup zawsze starałam się wymyślić co zrobić z ugotowanym mięsem. Sama nie wiem, czemu nie wpadłam na to wcześniej. Pasztet! Można w nim wykorzystać inne ugotowane warzywa i uzupełniać przeróżnymi dodatkami, które zmienią jego charakter.
Pasztet, który przygotowałam jest bardzo smaczny i delikatny. Nie ma w nim za dużo tłuszczu, bo użyłam tylko mięsa drobiowego. Nie jest jednak suchy, czego trochę się obawiałam. Może następnym razem dodam trochę boczku. Na pewno wypróbuję wersję z grzybami. Chodzi mi też po głowie dodanie jakiegoś pikantnego sosu: worcestershire, BBQ, sojowego? Co jakiś czas fiksuję się na testowaniu różnych wersji jednego rodzaju dania. Coś czuję, że nadszedł czas na pasztety :)
Składniki:
2 ugotowane ćwiartki kurczaka (0,5kg)
1/2 dużej ugotowanej marchewki
1 ugotowana pietruszka
1/4 ugotowanego selera
szklanka ugotowanej czerwonej ciecierzycy (100g)
50g bułki tartej
2 jajka
szklanka suszonej żurawiny
1 ziarnko ziela angielskiego
2 listki laurowe
sól i pieprz
oliwa do wysmarowania formy
bułka do wyspania formy
Sposób przygotowania:
Mięso kurczaka oddzielamy od kości. Wszystkie składniki oprócz żurawiny, jajek i bułki tartej mielimy dwukrotnie w maszynce do mięsa. Doprawiamy solą i pieprzem. Można w tym momencie, przed dodaniem jajek, spróbować masy, żeby sprawdzić czy nie chcemy jeszcze jej jakoś doprawić. Mieszamy z jajkiem i bułką tartą. Dodajemy żurawinę. Powinna powstać dość gęsta masa.
Podłużną formę smarujemy oliwą i wysypujemy bułką tartą. Wykładamy masę do formy i wyrównujemy wierzch. Pieczemy 70 minut w 180 stopniach aż wierzch się ładnie zarumieni.
To wszystko! Proste, a wiesz co jesz :)
poniedziałek, 13 października 2014
Makaron soba z kurczakiem w sosie pomarańczowym
Jak obiecałam, tak zrobiłam. Przygotowałam dla Was przepis na danie, w którym wykorzystujemy sos z przepisu na perliczkę (tutaj link do wpisu). Chińską kuchnie przybliżył mi Gok Wan, którego uwielbiałam w programie How to Look Good Naked. To co najbardziej spodobało mi się w jego daniach to ekspresowe tempo przygotowania. Kiedy mamy już posiekane składniki, a i tych nie ma wiele, pozostałe smażenie zajmuje jakieś 10 minut. Chciałabym mieć takie wyczucie dalekowschodnich smaków, żebym sama potrafiła żonglować sosem sojowym, ostrygowym, winem ryżowym i odrobiną miodu dla uzyskania nieziemskich smaków, ale chwilowo zdaję się jeszcze na cudze sprawdzone receptury. Sos z postu o perliczce to pomysł Jamiego Olivera, a ja tworzę dla niego dziś nowe zastosowanie :)
Składniki:
sos pomarańczowy wg przepisu z wpisu
500g wyfiletowanych ud z kurczaka
3 łyżki mąki
3 dymki posiekane w 2 cm kawałki
1 średnia marchewka pokrojona w słupki
200g fasoli szparagowej
200g makaronu soba
sól i pieprz
olej do smażenia
Sposób przygotowania:
Fasolkę gotujemy 5 minut i odcedzamy. Nie więcej, bo będzie jeszcze smażyć się na patelni.
Kurczaka kroimy w grubą kostkę, posypujemy solą, pieprzem i obtaczamy w mące.
Rozgrzewamy olej aż będzie bardzo gorący i smażymy kurczaka aż się mocno zrumieni i będzie ugotowany w środku, około 7 minut. Zdejmujemy z patelni i osuszamy z oleju na ręcznikach papierowych.
Na patelnię wrzucamy dymkę i marchewkę. Jednocześnie gotujemy makaron soba przez maksymalnie 3 minuty i odcedzamy. Dymkę i marchewkę smażymy 2 minuty. Dorzucamy fasolkę i smażymy minutę. Wlewamy sos, doprowadzamy do wrzenia i wrzucamy kurczaka. Mieszamy i dodajemy ugotowany makaron. Dosmażamy jeszcze minutę i gotowe.
Do podania można posypać szczypiorkiem z dymki i sezamem.
sobota, 20 kwietnia 2013
Pierś z kurczaka w ziołach z jabłkami
Dawno temu moja przyjaciółka zaprosiła mnie do siebie i od niechcenia przygotowała obiad według przepisu swojej erasmusowej koleżanki. Do dziś jest to jedno z moich ulubionych dań. Ciężko je popsuć, jest szybkie w przygotowaniu i wyśmienite! Można zrobić je niedbale jako danie jednogarnkowe, wtedy kroimy wszystko w kostkę i dusimy wspólnie na patelni, można też spróbować podać je w bardziej elegancki sposób - zrumienić na patelni pierś, a następnie ułożyć ją pokrojoną na sosie z plasterkami jabłek. Uwielbiam to połączenie: jabłka, boczek, zioła prowansalskie i śmietana. Niebo w gębie. Co ciekawe, w oryginalnym przepisie erasmusowej mistrzynii kuchni zamiast ziół prowansalskich był estragon. Jednak moja przyjaciółka nie miała go pod ręką więc dodała to co miała. Ja za tą wersją szaleję.
Składniki:
2 piersi z kurczaka
100g boczku pokrojego w kostkę
2 kwaskowe jabłka
zioła prowansalskie
300g śmietany 18%
szklanka przegotowanej wody
sól i pieprz
kuskus
szklanka bulionu warzywnego
Sposób przygotowania:
Kurczaka płuczemy pod wodą, osuszamy ręcznikiem papierowym, solimy, pieprzymy i obtaczamy w ziołach z obu stron. Jabłka kroimy na pół i w plasterki (oczywiście bez gniazd nasiennych). Kaszę kuskus zalewamy gorącym bulionem, tak by sięgał 1cm ponad kaszę. Przykrywamy naczynie z kaszą talerzykiem aż wchłonie cały bulion.
Rozgrzewamy dużą patelnię, wrzucamy boczek i smażymy 2 minuty (bez oliwy - z boczku wytopi się tłuszcz, na którym będziemy smażyć resztę składników). Gdy wytopi się trochę tłuszczu, na patelnię dodajemy pierś z kurczaka. Smażymy aż obie strony się zarumienią, przewracając go od czasu do czasu.
Gdy kurczak się zarumienił dodajemy jabłka i delikatnie mieszamy je z boczkiem. Dolewamy przegotowaną wodę i dusimy pod przykryciem aż kurczak będzie ugotowany (po nakłuciu powinien wypływać z niego przezroczysty sok, ale ja i tak zawsze nadkrawam go w najgrubszym miejscu, by się upewnić).
Na koniec dodajemy śmietanę. Mieszamy na ogniu aż śmietana połączy się z pozostałymi składnikami. Jeśli sos jest za rzadki, gotujemy bez przykrycia by go odparować. Doprawiamy odrobiną soli.
Po wyłączeniu ognia kurczaka wyjmujemy z sosu i kroimy w plastry. Podajemy z sosem i kaszą kuskus.
niedziela, 7 kwietnia 2013
Kurczak po baskijsku
Pierwszy raz jadłam chorizo właśnie w kurczaku po baskijsku. Rzadko zdarzają się smaki, które możemy uznać za nowe, a tak było w przypadku tej kiełbasy. Jeśli zdecydujecie się na jej zakup, kupcie tą droższą, hiszpańską. Przynajmniej pierwszy raz, żebyście mogli poczuć jak powinna smakować. Ostatnio skusiłam się na chorizo od polskiej marki i srogo się zawiodłam. Poniżej przepis na jedno z moich ulubionych dań jednogarnkowych.
Składniki:
2 ćwiartki kurczaka
1 duża biała cebula pokrojona w grubą kostkę
2 czerwone papryki pokrojone w kwadraty
2 ząbki czosnku drobno posiekane
1 pętko kiełbasy chorizo (pokrojone w półplasterki)
1 łyżka przecieru pomidorowego
1 szklanka ryżu
2-3 szklanki bulionu warzywnego
10 czarnych oliwek
1,5 łyżki suszonego tymianku
mąka pszenna
sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Kurczaka umyć i osuszyć. Posypać solą i pieprzem, obtoczyć w mące. Smażyć na dużej patelni do czasu aż się zrumieni z obu stron. Często obracać. Następnie wyjąć i przełożyć na talerz wyłożony ręcznikami papierowymi.
Na tej samej patelni podsmażyć cebulę i paprykę aż cebula się zeszkli. Dodać czosnek, kiełbasę chorizo i przecier. Podsmażyć aż kiełbasa się przyrumieni. Dodać szklankę ryżu. Podsmażyć. Dolać bulion. Doprowadzić do wrzenia. Przełożyć na patelnię usmażonego kurczaka i dusić pod przykryciem, aż mięso będzie ugotowane, a ryż miękki. Od czasu do czasu wymieszać, by potrawka nie przywarła do dna patelni. W razie potrzeby dolać przegotowanej wody.
Na koniec dodać oliwki i tymianek. Dosolić do smaku.
niedziela, 16 września 2012
Kurczak w chilli z czerwoną fasolą
Przedstawiam Wam jedno z moich ulubionych dań. Proste, ale bardzo smaczne. Delikatnie pikantne za sprawą chilli, lekko kwaśne dzięki pomidorom i koncentratowi. Najlepsze do zajadania się ze świeżym chlebem czy bułką. Dobry sposób na przygotowania zarówno piersi z kurczaka, jak i innych jego części, na przykład udek.
Składniki:
panierka kurczaka
1 szklanka mąki pszennej
1/2 łyżeczki chilli pieprz cayenne
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka czarnego pieprzu
1 łyżeczka czarnego pieprzu
pozostałe składniki
3 połówki piersi z kurczaka (lub 5-6 udek *)
1 grubo posiekana w kostkę cebula
2 posiekane drobno ząbki czosnku
1 czerwona papryka pokrojona w kostkę ok. 2cm
400g pokrojonych pomidorów
1 puszka czerwonej fasoli
3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
1,5 szklanki buliony drobiowego
olej do smażenia
Sposób przygotowania:
Wymieszać razem mąkę, pieprz cayenne, sól i czarny pieprz.
Piersi kurczaka przekroić na 2 lub 3 równe części, umyć pod wodą i lekko mokre obtoczyć w mieszance przygotowanej wyżej (* udek nie kroimy tylko obtaczamy).
Rozgrzać olej na dużej patelni do bardzo gorącego. Usmażyć kurczaka do zrumienienia, zdjąć z patelni i osączyć z tłuszczu na papierowych ręcznikach.
Ogień pod patelnią zredukować do średniego. Wrzucić cebulę, czosnek i paprykę. Smażyć ok. 3 minuty często mieszając.
Na patelnię wlać bulion, dodać krojone pomidory, koncentrat i fasolę. Doprawić do smaku solą i doprowadzić do wrzenia. Przykryć i dusić ok. 10 minut. Po tym czasie ponownie włożyć na patelnię kurczaka i "zatopić" w sosie. Dusić kolejne 10 do 20 minut aż sos zgęstnieje.
* udka kurczaka wrzucamy do sosu zaraz po doprowadzeniu go do wrzenia.
Podawać ze świeżym pieczywem.
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Kurczak z brzoskwiniami i malinowym dressingiem
Nic nie daje takiej satysfakcji jak naprawdę udana realizacja przepisu, który zrodził się w naszej głowie. Sałatka, którą dziś przygotowałam miała łączyć słodycz sezonowych owoców z sytością smażonego mięsa. Charakteru nadaje jej wędzony ser. Wszystko to już w kuchni było - drób z owocami czy ser z żurawiną, a jednak i tak wyjątkowo jestem dziś z siebie zadowolona :)
Składniki (2 porcje):
2 małe piersi z kurczaka
1 brzoskwinia
250g malin
8 liści sałaty
100g sera wędzonego
100g cukru
50ml wody
Sposób przygotowania:
Piersi z kurczaka solimy i pieprzymy. Smażymy całe do zrumienienia i kroimy w paski.
Brzoskwinię kroimy na 16 części. Również można podsmażyć, wtedy będą bardziej miękkie, ale nie trzeba.
Maliny smażymy z wodą i cukrem, aż sos zgęstnieje.
Na półmisku układamy porwane liście sałaty, pokrojonego kurczaka i brzoskwinię, plasterki sera. Całość polewamy malinowym sosem.
I jemy :)
czwartek, 7 czerwca 2012
Pieczony kurczak Jamiego Olivera
Ten przepis to w zasadzie przepis na to jak ładnie podać kurczaka, ponieważ same przyprawy nie czynią na podniebieniu nieznanej rewolucji. Kurczaka tego robiłam w ramach obiadu w 30 minut z książki Jamiego Olivera. Trzymałam się ściśle przedstawionego tam zestawu, więc jako dodatki podałam szpinak ze śmietaną i smażone ziemniaki z rozmarynem, a na deser napój z truskawek. Myślę, że jest to ładny dla oka sposób podania bardzo popularnego mięsa, kiedy ktoś wpada na obiad.
Składniki:
4 piersi z kurczaka
1 cytryna
300g pomidorków koktajlowych
4 plasterki wędzonego boczku
kilka gałązek świeżego rozmarynu
suszone oregano
słodka papryka
pieprz i sól
kawałek masła
oliwa z oliwek
Sposób przygotowania:
Piersi z kurczaka solimy, pieprzymy, nacieramy papryką i oregano.
Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy i kawałek masła. Na gorącym tłuszczu obsmażamy mięso tak by się przyrumieniło. Jeśli trzeba przyciskamy je do dna patelni.
Gotowe piersi przekładamy do brytfanki, otulając ich wierzch plastrem boczku. W brytfance układamy również pokrojoną cytrynę (ćwiartki/ósemki/plastry - Wasz wybór) i gałązki z pomidorkami. Na patelni podsmażamy przez kilka sekund gałązki rozmarynu, przewracając je często i obtapiając w tłuszczu, i przekładamy do brytfanki. Całość pieczemy pod rozgrzanym grillem około 15 minut aż boczek się zrumieni, a warzywa podpieką.
Najprzyjemniejsza część przygotowań to postawienie parującej brytfanki na stole, wypowiadając: Voilà! :)
wtorek, 1 maja 2012
Bourguignon z kurczaka
Straszną rzecz uczyniłam i co wrażliwsi, konserwatywni adepci sztuki kulinarnej powinni opuścić tą stronę natychmiast. Sama czuję się zmieszana i nie jestem z siebie dumna, ale obiecałam przepis na bourguignon z kurczaka, a co więcej miałam bardzo na niego ochotę, więc zrobiłam jak zaplanowałam. Ostatni raz powtarzam, że kto nie ma luzu Nigelli Lawson może poczuć, że jego uczucia kulinarne zostały obrażone. Więc przyznaję się, bez bicia, bo nie ma sensu zwlekać i tego ukrywać, prawda i tak wyjdzie na jaw. Bourguignon z kurczaka zrobiłam... z winem z Alzacji. W dodatku szczepu do końca nie pamiętam, choć stawiałabym na Gewurztraminer. Co z tego, że wino wyborne, przy tym wytrawne, białe, z krainy Burgundii bliskiej, a wikipedia próbuje nawet pocieszyć, że do "(...) 1477 roku w skład państwa burgundzkiego wchodziły ziemie obecnej Holandii, Belgii, Luksemburga, Artois, Pikardii, Alzacji, Franche-Comte i Burgundii.". Stało się. I powiem więcej, jakby mało było mojej bezczelności w tym temacie, nie żałuję, bo kurczak palce lizać.
Składniki:
80dag piersi kurczaka pokrojonej w kostkę o boku 2-3 centymetry
250g pieczarek małych lub średnich pieczarek
125g wędzonego/gotowanego boczku pokrojonego w kostkę
16 szalotek
2 zmiażdżone ząbki czosnku
2/3 szklanki białego burgundzkiego wina
2/3 bulionu drobiowego
bouquet garni (zastąpiłam:
1 liść laurowy
1 łyżka suszonego tymianku
1 łyżka suszonej natki pietruszki
1 łyżka suszonej mięty)
mąka i oliwa
do podania polecane:
grzanki (kromki) i zestaw gotowanych warzyw
Osobiście lepiej mi smakowało z ryżem gotowanym z dodatkiem 2 chochel sosu, który powstaje z potrawy. Próbowałam obie kombinację.
Sposób przygotowania:
Nagrzać piekarnik do 150 stopni.
W żaroodpornym naczyniu obsmażyć kurczaka, po czym wyjąć i zostawić na później.
Do naczynia wrzucić pieczarki, boczek, szalotki i czosnek. Smażyć 4 minuty do podsmażenia.
Do warzyw dodać ponownie kurczaka, posypać mąką i smażyć wszystko przez 2 minuty, mieszając.
Wlać wino i bulion. Doprowadzić do wrzenia. Dodać zioła. Można dodatkowo doprawić solą i pieprzem, ale z solą radzę być ostrożnym, bo bulion i boczek solą danie wystarczająco.
Naczynie przykryć i wstawić do piekarnika na 1,5 godziny. Po 45 minutach zdjęłam pokrywkę ponieważ sosu było tak dużo, że chciałam chociaż trochę go odparować. Jest on rzadki, to nie znaczy, że coś źle zrobiliście. Sos jest świetny do maczania w nim grzanek.
Pierwowzór przepisu pochodzi z książki "dania w jednym garnku". To najlepsza książka kucharska z jakiej do tej pory korzystałam. Dania są różnorodne, przepisów jest dużo i w większości to co z nich powstaje, nawet po pierwszej próbie, jest bardzo smaczne. Książka niestety jest niedostępna, a bardzo chętnie bym ją kupiłam, ponieważ korzystam z egzemplarza mojej mamy, która pewnie chętnie by ją odzyskała.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























