piątek, 1 maja 2015

Tarta z lemon curd i bezą


Miał być taki piękny majowy weekend, a tu niespodzianka. Nie ma się jednak co przejmować. Czasem po pędzie zawodowego życia dobrze jest nie wpadać w pęd wyjazdu i urlopu tylko odpocząć w domowym zaciszu. Pograć w scrabble z rodziną, pogadać, wypić herbatę i zjeść ciasto. Wreszcie jest chwila, żeby sięgnąć po odkładaną na później książkę lub nadrobić zaległości filmowe. Jeśli tak jak ja lubicie odpocząć gotując lub piekąc, zostawiam Was z przepisem na cytrynową tartę. Wreszcie możecie sprawdzić jak się robi sławny lemon curd. 
Spokojnego weekendu!

piątek, 13 marca 2015

Mazurek z konfiturą śliwkową


Czy ostatnio te piątki 13tego wypadają częściej, czy to czas tak szybko leci? Patrzę na tego mojego mazurka i widzę, że się świetnie wpisuje w dzisiejszy dzień. Taki połamany i niedopracowany. Coś ostatnio nie mam szczęści do tart. Tak się chwaliłam, w którymś z wpisów, że mam je dopracowane, że chyba zapeszyłam :) Ciasto jest naprawdę kruche, co nie ułatwia wyjmowania go i prezentowania. No cóż, może za tydzień będzie lepiej.

piątek, 6 lutego 2015

Tarte tatin

Miło mi powitać Was dziś pierwszym postem z serii SŁODKIE PIĄTKI! Cel tej serii jest prosty. Nie traćcie czasu na zastanawianie się co smacznego upiec lub przygotować na weekend dla Waszej rodzinki. W kuchni wieczorem znajdziecie gotową odpowiedź.

Zacznę w duchu kuchni francuskiej, którą poznajemy w tym miesiącu. Tarte tatin to tarta z jabłkami w karmelu na cieście francuskim. Cały trick w tym, że piecze się ona do góry nogami. Zaintrygowani? Najpierw karmelizujemy jabłka i układamy w formie do pieczenia, a na nie układamy ciasto.

Czemu tak, a nie inaczej? Wersji jest kilka, ale sprowadzają się one do opowieści o siostrach Tatin, które prowadziły restaurację i hotel i chcąc uratować ciasto zastosowały właśnie taki o to trick. Jedni twierdzą, że po prostu jedna z sióstr się pomyliła i najpierw ułożyła w formie jabłka, a że czas naglił to przykryła je ciastem i po upieczeniu całość przewróciła do góry nogami. Inni uważają, że przypaliła jabłka i nie chcąc narażać ich na dalsze podpiekanie przykryła je ciastem, które chroniło je przed zbytnim ciepłem.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Tarta z marchewką i tymiankiem


Dziś wariacja na temat francuskiej tarty tatin. Klasycznie, ta odwrócona tarta kusi skarmelizowanymi jabłkami. Jednak nie mniej smaczna jest z dobrze przyrządzonymi warzywami. Marchewka sprawdza się wybornie! Już dla samego zapachu, który powstaje, gdy smażymy ją na maśle, warto wypróbować przepis. Do tego świeży tymianek, łyżka miodu. Słodycz marchewki świetnie komponuje się z francuskim ciastem. Widziałam też w wczoraj w gazecie przepis na taką tartę z burakami. Zapewne tę wersję też wypróbuję. Dziś jednak na pomarańczowo.




Składniki
ok. 5 dużych/średnich marchewek obranych i pokrojonych w ćwiartki
3 gałązki świeżego tymianku
2 łyżki masła
1 łyżka miodu
szczypta soli
ciasto francuskie

Sposób przygotowania
Ilość marchewek możemy sprawdzić układając je w formie do tarty, tak, żeby pokrojone zapełniły cały spód.
Rozgrzewamy patelnię i topimy na niej masło. Wrzucamy marchewki i tymianek. Smażymy 10-15 minut, często obracając marchewki tak żeby przyrumieniły się z każdej strony. Gdy są gotowe dodajemy do nich szczyptę soli i łyżkę miodu i mieszamy.

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Formę na tartę smarujemy masłem. Układamy na niej marchewki. Z ciasto francuskiego wycinamy koło większe odrobinę od formy na tartę. Tuż przed wstawieniem do piekarnika układamy ciasto na marchewkach i zaginamy do wewnątrz jego boki. Pieczemy 25-35 minut aż ciasto ładnie się zarumieni. Ja kupiłam ciasto nazwane ciastem do croissantów, bo od razu było okrągłe i nie trzeba go było wycinać. Odrobinę tylko rozwałkowałam.

Po wyjęciu, kładziemy talerz na formie i odwracamy ją do góry dnem. Tak, żeby nasza tarta wylądowała na talerzu, marchewkami do góry.






niedziela, 30 listopada 2014

Tarta limonkowa z przepisu Nigelli Lawson


Tak jak w poprzednim tygodniu, miałam w kuchni dwie lewe ręce, tak w ten weekend czuję, że moc jest ze mną ;) Koniecznie spróbujcie zrobić tę limonkową tartę. Krem, który ją wypełnia jest obłędny!! O wszystkich nieudanych próbach robienia francuskiego kremu na żółtkach mogę zapomnieć, znalazłam nadzienie doskonałe. Masa tłustej śmietany, puszka słodzonego mleka skondensowanego i dodatki - tu już pełna dowolność, ale kwaśny smak limonki idealnie dopełnia całość. Przygotujcie się na lawinę słodyczy, mlaskania i oblizywania palców. Oj Nigella to bogini. Jej słodkości to jest coś na co zawsze można liczyć! I w dodatku bez żadnego pieczenia, kombinowania - raz, dwa i gotowe!


Składniki
spód
250g pełnoziarnistych herbatników
100g masła
50g gorzkiej czekolady
1 łyżka kakao
masa
300ml śmietany 36% (2 małe opakowania)
puszka słodzonego mleka skondensowanego (ponad 400g)
sok z 4 limonek
dekoracja
skórka z limonek
starta czekolada

Sposób przygotowania
W malakserze mielimy wszystkie składniki na piasek. Czekoladę można troszkę podgrzać przed wrzuceniem, żeby była miękka. Wylepiamy formę na tartę i wstawiamy do lodówki.
Masę przygotowujemy ubijając śmietanę z mlekiem, a podczas ubijania dolewamy po kolei sok z limonek.
Masę przekładamy na tartę i schładzamy w lodówce minimum 4 godziny, najlepiej całą noc.
Przed podaniem dekorujemy limonką i czekoladą.


piątek, 31 października 2014

Kuchenne ABC - ciasto na tartę przygotowywane w malakserze

Znalezienie przepisu na ciasto na tartę, które będzie zjadliwe zajęło mi chwilę czasu i kilka nie do końca udanych wypieków. Finalnie za bazowy przepis, który stosuję bardzo często posłużyła mi receptura Julii Child.

Składniki:
1 szklanka mąki pszennej, lub krupczatki, lub pół na pół każdej
85g zimengo masła
1/4 szklanki lodowatej wody
na tartę słoną dodatkowo:
1/4 łyżeczki soli
na tartę słodką dodatkowo:
2 łyżki cukru pudru
szczypta soli


Sposób przygotowania:
  • Wszystkie składniki oprócz wody wrzucić do malaksera (zdj. 1). Ja wstawiam szklankę z wodą do zamrażalnika na czas pierwszego siekania. 
  • Pulsacyjnie siekać przez 1-2 minuty aż mąka z masłem będą wyglądać jak wilgotny piasek (zdj. 2). 
  • Następnie wlać wodę i dalej mieszać aż składniki się połączą i powstanie zbita kula ciasta (zdj. 3). 
  • Wyjąć, wyrobić przez minutę ręcznie, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na minimum pół godziny, maksimum 2 doby.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Tarta amaretto z ananasem


Może czas na coś słodkiego?
Ta tarta miała mi wynagrodzić wszystko - prawie ucięte dwa palce, gdy robiłam obiad, dymiącą się pralkę i wstanie lewą nogą. Z tego też powodu nie żałowałam jej syropu amaretto, co poskutkowało trochę zbyt luźnym nadzieniem, ale tylko do czasu schłodzenia. I tak było pysznie :)  Trzeba zjadać szybko, bo z czasem ananas gorzknieje.





Składniki:
ciasto
300g mąki krupczatki
200g masła
70g cukru pudru
1 łyżeczka skórki z pomarańczy
szczypta soli
1 jajko

nadzienie
400g twarożku
pół szklanki syropu amaretto
1/2 ananasa
2 kiwi
opakowanie cukru waniliowego
1 łyżka soku z cytryny

Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki na ciasto dokładnie ze sobą posiekać i zagnieść kulę. Zostawić na min. 60 min. w lodówce. Po tym czasie rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Ciasto rozwałkować i przenieść do wysmarowanej masłem formy na tartę. Ciasto jest bardzo kruche, należy je przenosić ostrożnie, ale szybko. Piec 30 minut do zarumienienia się.

W tym czasie. Pokroić ananasa i kiwi w słupki. Wymieszać owoce w misce z sokiem z cytryny i cukrem waniliowym. Twarożek utrzeć z syropem. Dodawać go powoli i próbować. Jeśli uznacie, że już wystarczy to nie dodawać więcej, jeśli chcecie więcej - śmiało.

Ciasto po upieczeniu ostudzić. Wylać na nie nadzienie z twarożku, a na wierzch położyć owoce. Schłodzić w lodówce.


niedziela, 10 lutego 2013

Galette z jabłkami i malinami


Szybkie kruche ciasto, owoce, które mamy pod ręką i minimum brudzenia naczyń. Galette to ciasto, które robimy bez formy. Można je podawać z bitą śmietaną, lodami lub kremem z mascarpone. Co kto lubi. W taki sam sposób możemy robić ciasto na słono, z ulubionymi dodatkami. Łatwy i szybki sposób na deser.


Składniki:
ciasto
1 szklanka mąki krupczatki
1 łyżka cukru
szypta soli
80g masła
1/4 szklanki lodowatej wody
nadzienie
4 jabłka
szklanka malin
3 łyżki brązowego cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
skórka z połowy pomarańczy
2 łyżki mąki ziemniaczanej

Sposób przygotowania:
Mąkę mieszamy z solą i cukrem. Dodajemy zimne masło, kroimy nożem do uzyskania konsystencji mokrego piasku lub robimy to nożami w malakserze. Dolewamy wodę, zagniatamy. Wsadzamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Jabłka kroimy na ćwiartki, usuwamy pestki i kroimy w palstry 0,5cm. Mieszamy z malinami, cukrem, przyprawami, mąką i skórką pomarańczy.

Nagrzewamy piekarnik do temeperatury 200 stopni.
Ciasto rozwałkowujemy na blasze pokrytej papierem do pieczenia na okrąg grubości 2mm. Wykładamy na środek owoce, zostawiamy z boku ok. 5cm. Boki zawijamy na górę ciasta, tak jak na zdjęciach.

Pieczemy 25 min. na dolenej półce i 15 min. na górnej.


niedziela, 25 listopada 2012

Tartaletki ze śliwkami i jabłkami


Co zrobić, kiedy z poprzednich wypieków zostały nam 3 śliwki? Dokupić 2 jabłka i zrobić tartaletki. Tarty na słono mam już jako tako opanowane. Teraz przyszedł czas eksperymentów z tartami na słodko i różnego rodzaju pie'ami z kruchego ciasta. Lekcja numer 1. tartaleki, jako że są małe, wymagają cienkiego ciasta. Takie ciasto, jeśli ułożymy je w foremce i nie obciążymy folią aluminiową wysypaną fasolą ma tendecję do opadania krawędzi. Wniosek? Opiekać wstępnie i obciążać. Zapobiegniemy opadaniu krawędzi i kurczeniu się ciasta.

Składniki:
Ciasto
1 i 1/4 szklanki mąki
100g schłodzonego masła
1/4 szklanki lodowatej wody
1/4 łyżeczki soli
1 łyżka cukru
Owoce
3 śliwki
2 jabłka
cynamon i cukier
Krem
200g śmietany kremówki
1 czubata łyżka serka mascarpone
1 łyżka cukru waniliowego

Sposób przygotowania:
Ciasto wyrabiam w malakserze. Wsypuję mąkę, pokrojone masło, sól i cukier. Tnę nożami aż powstanie piasek. Dolewam wody i tnę do czasu aż powstanie zbita kula. Wyjmuję i wyrabiam na blacie wysypanym mąką jeszcze minutę. Zawijam w folię i wkładam do lodówki na min. 1 godzinę (do 24h).

Gdy ciasto się schłodzi wyjmuję, dzielę na 4 części i rozwałkowuję. Wykładam nim posmarowane masłem foremki do tartaletek. Nakłuwam dno widelcem, wykładam folią i obciążam fasolą (niektórzy mają takie gadżety jak kulki ceramiczne). Piękę 10 min. w temperaturze 230 stopni.

Śliwki i jabłka tnę w plasterki. Układam je na upieczonych spodach, posypuję cukrem i cynamonem i zapiekam kolejne 10 - 20 minut w temperaturze 190 stopni. Owoce wysychają przy pieczeniu, więc nie należy piec zbyt długo.

Śmietanę ubijam, dodaję cukier i serek. Mieszam dokładnie. 
Upieczone tartaletki smaruję masą śmietankową.


sobota, 21 lipca 2012

Tartaletki z malinami i borówkami



Tartaletki. To chyba najbardziej wdzięczny temat do fotografii, a zarazem wypiek, którego przygotowanie zajmuje niewiele czasu. Bazą jest kruche ciasto przedstawione w poprzednim wpisie. Zwracam jednak waszą uwagę na fakt, że boki ciasta, kiedy podpieka się je bez żadnej zawartości kurczą się i w rzeczywistości stają się niższe niż się spodziewaliśmy. Dodatkowo przypominam o nakłuwaniu spodu widelcem, by nie wybrzuszał się za bardzo (można też ciasto obciążyć kulkami do pieczenia lub grochem - u mnie ryż się nie sprawdza, jest za lekki). Krem przygotowałam z serka mascarpone z bitą śmietaną i cukrem waniliowym. Sama słodycz, więc koniecznie dodajcie kwaśne owoce, by deser nie był zbyt mdły.



Składniki:
ciasto
250g mąki pszennej tortowej
120g schłodzonego masła
100g cukru
1 jajko
krem
150g serka maskarpone
200g ubitej śmietany do deserów 36%
1 łyżeczka cukru waniliowego 
maliny i borówki

Sposób przygotowania: 
Jeśli macie malakser, wsypujemy mąkę i cukier i pokrojone w kostkę masło, a następnie w malakserze ostrzami tniemy wszystko raz wolniej raz szybciej, trochę w trybie pulsacyjnym, do uzyskania konsystencji lekko wilgotnego piasku. Następnie dodajemy jajko i powtarzamy czynność, aż ciasto zaczyna nam się zbijać w duże kawałki, które należy wyrobić przez minutę ręcznie. 

Jeśli malaksera brak, mieszamy mąkę z cukrem na blacie/stolnicy/dużej desce, wrzucamy kawałki masła i kroimy nożem. Mamy uzyskać "mokry piasek". Nie używamy rąk, by masło nie roztopiło się od ciepła rąk i nie zaczęło się wszystko lepić. Następnie dodajemy jajko i postępujemy podobnie, z tym, że ciasto zaczyna być bardziej lepkie i należy je na koniec wyrobić rękami, by jajko dobrze się rozprowadziło.

Gotowe ciasto wkładamy na min. 30 min. do lodówki.

Po wyjęciu dzielimy ciasto na 4 porcje i rozwałkowujemy na wielkość foremek do tart. Wykładamy nim foremki, nadmiar odcinamy wałkiem. Koniecznie dokładnie nakłuwamy spód ciasta. Pieczemy 20-25 min. do zarumienienia się. Następnie wykładamy na kratkę, by wystygły.

W tym czasie robimy krem. Ubijamy śmietanę z cukrem waniliowym, dodajemy serek mascarpone i wszystko razem dokładnie mieszamy mikserem. Ostudzone ciasto wypełniamy kremem i dekorujemy owocami.




piątek, 20 lipca 2012

Letnia tarta z malinami i borówkami


Tak jak obiecałam, od dziś przez 3 dni wypieki z dodatkiem malin i borówek amerykańskich. W pierwszej kolejności pojawił się pomysł na klasyczną tartę z owocami. Tak się złożyło, że akurat kilka dni temu oglądałam program, w którym taka tarta występowała. Oryginalny przepis znajdziecie na stronie kuchni+ "Jakubiak w sezonie 4", ale u mnie zaistniały pewne modyfikacje. Przede wszystkim polecam przepis na kruche ciasto, które sprawdziło się bardzo dobrze. Krem, który wypełnia tartę jest bardzo delikatny, waniliowy i słodki (w oryginale bazuje na serkach homogenizowanych i aż 6 jajkach, u mnie mniej jajek plus ser mascarpone). Uwaga na owoce, które mają tendencję do puszczania soku w trakcie pieczenia. Tak się stało z borówkami, które zabarwiły ciasto na siny kolor, ale od czego mamy tony cukru pudru ;)

Składniki:
ciasto
250g mąki pszennej tortowej
120g schłodzonego masła
100g cukru
1 jajko
krem
300g waniliowego serka homogenizowanego
100g serka mascarpone
50g cukru
1 łyżeczka esencji waniliowej
3 jajka + 3 żółtka (stąd ten piękny pomarańczowy kolor)
na wierzch
maliny
borówki amerykańskie
piana z 2 białek + 3 łyżek cukru pudru

Sposób przygotowania:
Jeśli macie malakser, a ja od niedawna mam to szczęście, to wsypujemy mąkę i cukier i pokrojone w kostkę masło, a następnie w malakserze ostrzami tniemy wszystko raz wolniej raz szybciej, trochę w trybie pulsacyjnym, do uzyskania konsystencji lekko wilgotnego piasku. Następnie dodajemy jajko i powtarzamy czynność, aż ciasto zaczyna nam się zbijać w duże kawałki, które należy wyrobić przez minutę ręcznie. 
Jeśli malaksera brak, mieszamy mąkę z cukrem na blacie/stolnicy/dużej desce, wrzucamy kawałki masła i kroimy nożem. Mamy uzyskać "mokry piasek". Nie używamy rąk, by masło nie roztopiło się od ciepła rąk i nie zaczęło się wszystko lepić. Następnie dodajemy jajko i postępujemy podobnie, z tym, że ciasto zaczyna być bardziej lepkie i należy je na koniec wyrobić rękami, by jajko dobrze się rozprowadziło.

Gotowe ciasto wkładamy na min. 30 min. do lodówki.
Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200 stopni.

Przygotowujemy masę, dokładnie miksując wszystkie podane składniki. Masa jest dość rzadka.
Formę na tartę smarujemy masłem.

Po 30 min. wyjmujemy ciasto. Rozwałkowujemy je na blacie oprószonym mąką i wykładamy nim formę na ciasto. Dno nakłuwamy dokładnie widelcem, smarujemy białkiem, oprószamy mąką i wylewamy masę. Wkładamy do piekarnika na ok. 25-30 minut. Masa musi być ścięta i lekko zarumieniona. Może się delikatnie poruszać po wyjęciu, ale nie może być płynna (szczególnie widać to na środku ciasta).

Gdy ciasto się piecze można ubić pianę z białek z cukrem.

Kiedy tarta się podpiekła wyjmujemy ją i układamy na niej owoce. Na koniec możemy posmarować ją pianą z białek - grubo, cienko, kleksy, jak kto woli. Ja zrobiłam bardzo cienką, prawie niewidoczną pod cukrem pudrem warstwę, której trochę zaszkodziły wodniste borówki.

Wkładamy ponownie do piekarnika do czasu aż beza się upiecze i lekko zarumieni (ok. 10 min.).
Kiedy tarta ostygnie możemy posypać ją dodatkowo cukrem pudrem.

Smacznego!



czwartek, 26 kwietnia 2012

Błyskawiczne tartaletki - patent Jamiego Olivera


Przepis na błyskawiczne tartaletki znalazłam w książce Jamiego Oliviera "30 minut w kuchni". Całym sekretem jest użycie gotowego ciasta francuskiego. Przygotowanie deseru trwa ok 25 minut. Bazą jest upieczone w formie do muffin ciasto. Nadzienie - tu ograniczana nas tylko wyobraźnia. Podstawą jest kwaśna śmietana i jajko, a do tego można dodawać co dusza zapragnie. Oryginalnie Jamie proponował skórkę z pomarańczy i aromat waniliowy, ale kto zabroni dodać kakao lub czekoladę? Kto zaprotestuje, gdy dodam pokrojone owoce, albo przeciery z nich? Upieczcie ten prosty deser raz, a zaczniecie do niego wracać. Jest błyskawiczny, banalnie prosty i naprawdę pyszny. Żeby było jeszcze bardziej słodko, polewamy wszystko golden syrupem.

Składniki (na 12 tartaletek):
420g ciasta francuskiego
cynamon
cukier waniliowy
1 jajko
125g kwaśnej śmietany (u mnie 18%)
2 połówki brzoskwiń z puszki
1 łyżka cukru trzcinowego
mąka do oprószenia blatu
dodatki
1 połówka brzoskwini z puszki
6 malin

Sposób przygotowania:
Rozgrzewamy piekarnik do 220 stopni. Ciasto francuskie rozwijamy na blacie delikatnie oprószonym mąką. Posypujemy je cynamonem i cukrem waniliowym. Zwijamy w rulon. Rulon kroimy na 12 równych kawałków. Wkładamy je do formy na muffiny jak na zdjęciu poniżej. Palcami rozgniatamy i tworzymy z ciasta "koszyczki". Wstawiamy do piekarnika na 10-12 minut, aż do zarumienienia.


W czasie pieczenia ciasta, wkładamy do miski 2 połówki brzoskwiń i mielimy na przecier ręcznym blenderem. Do miski dodajemy jajko, śmietanę, cukier i odrobinę cukru waniliowego. Ubijamy mikserem ok. 2 minuty, aż masa dokładnie się połączy.
Kiedy ciasto jest rumiane, wyjmujemy je z piekarnika (nie wyłączamy go). Ciasto pewnie rozrosło się, więc bez skrupułów łyżką nadajemy mu ponownie kształt koszyczków. Wlewamy do nich przygotowaną w misce masę. Ponownie wstawiamy do piekarnika, zmniejszamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy 8 minut.
Po wyjęciu czekamy aż ostygną. Najlepiej wyjąć je na kratkę.
Połówkę brzoskwini kroimy na 6 cząstek. Dekorujemy tartaletki brzoskwinią lub maliną. Polewamy syropem. Obowiązkowo jemy jedną tartaletkę, kiedy jest jeszcze ciepła :)