sobota, 17 maja 2014

Jajka na miękko ze szparagami w szynce


Moi Drodzy, bardzo krótki wpis z banalnie prostym przepisem. Jeśli zadajecie sobie pytanie co zrobić z kilkoma zbędnymi szparagami, odpowiedź brzmi - zjeść je na śniadanie. Wystarczy owinąć je w szynkę parmeńską lub jej tańszy, polski odpowiednik (cienkie plastry boczku też będą niczego sobie) i podpiec chwilę w piekarniku. A później tylko chrupać, maczając w jajku na miękko.

No dobrze, jajko w koszulce prezentowałoby się tutaj bosko, ale jest weekend i nie chcę mi się walczyć z jego przyrządzaniem ;)

Składniki:
2 jajka
6 szparagów
6-8 plastrów surowej szynki
odrobina oliwy

Sposób przygotowania:
Szparagi umyć i oderwać zdrętwiałe końcówki. Następnie owinąć w szynkę, położyć na blasze do pieczenia, skropić oliwą i piec 12-15 min. w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni.
W tym czasie ugotować jajka na miękko. 4-5 minut we wrzątku.


czwartek, 15 maja 2014

Risotto z zielonymi szparagami i łososiem


Jest coś uspokajającego w przygotowywaniu risotto. Nie jestem już pewna czy to słowa moje czy Nigelli Lawson, ponieważ na pewno słyszałam podobne stwierdzenie z jej ust w którymś z programów. To danie dla tych, którzy lubią gotować i mieszać w garnkach. W sumie takie proste. W sumie takie szybkie. Jednak te 20 minut stania nad rondelkiem, mieszania ryżu, dolewania bulionu i powtarzania tej czynności jak w transie, spokojnie, bez pośpiechu, wprawia w magicznie przyjemny nastrój.

Jeśli chodzi o "techniczne" porady dotyczące risotto, o którym wcześniej na blogu nie pisałam, to po pierwsze używajmy ryżu do risotto, np. arborio. Można kupić w dyskontach i warto mieć go w szafce. Po drugie, warto używać własnoręcznie zrobionego bulionu. Ja co jakiś czas gotuję bulion drobiowy. Można go zjeść jako zupę i 2-3 szklaneczki zamrozić w zamrażalniku. Potem taką szklaneczkę dolewam do wywaru ze szparagów (jak w tym przepisie) czy z grzybów i to w zupełności wystarczy. Po trzecie, używajcie parmezanu lub grana padano, bo ser naprawdę robi różnicę.  Po czwarte, eksperymentujcie! Do risotta można dodać naprawdę różne składniki. Byle nie wszystkie jednocześnie. Radzę max 3 składniki poza bazową cebulkę i serem dodawanym na końcu, choć sama nie wiem czy dodaję więcej niż 2.


Składniki:
150g ryżu arborio (do risotto)
szklaneczka bulionu warzywnego lub drobiowego
175ml białego wytrawnego wina (kieliszek)
1/2 białej cebuli pokrojonej w drobną kostkę
250g szparagów
125g wędzonego łososia porwanego na mniejsze kawałki widelcem
masło do smażenia

oliwa z oliwek
2 garście startego parmezanu/grana padano

Sposób przygotowania:
Szparagi myjemy, odkrajamy im główki i odkładamy. Od pozostałych nóżek odkrywamy zdrewniałe końcówki. Gotujemy główki 3 minuty we wrzącej wodzie z solą, wyjmujemy i gotujemy pozostałe części przez 10 minut. Do pozostałego po gotowaniu wywaru ze szparagów wlewamy szklaneczkę bulionu i pozostawiamy na małym ogniu, by wywar był ciepły, gdy będziemy dolewać go do risotto.

W kolejnym rondelku, w którym będziemy przygotowywać risotto rozpuszczamy pół łyżki masła z łyżką oliwy i podsmażamy przez 5 minut główki szparagów. Wyjmujemy je i odkładamy na bok.

Do rondelka wrzucamy cebulę, delikatnie solimy i podsmażamy aż zmięknie. Dodajemy pokrojone łodyżki i ryż, podsmażamy aż cały ryż pokryje się tłuszczem. Jeśli tłuszczu jest za mało można dolać odrobinę oliwy. Zmniejszamy ogień, dolewamy wino i delikatnie mieszając czekamy aż odparuje. Kiedy tak się stanie, dolewamy chochlę bulionu i dalej mieszamy. Kiedy ryż zaabsorbuje bulion, wlewamy kolejną chochlę i mieszamy dalej. Czynność powtarzamy do czasu aż ryż będzie al dente, czyli miękki i jedwabisty na zewnątrz, ale leciutko twardawy w środku. Powinno to zająć 18-20 minut.

Pod koniec mieszania (3 minuty przed końcem) dodajemy do ryżu odłożone wcześniej główki szparagów i łososia. Po zdjęciu z ognia dodajemy do risotta garść parmezanu. Resztą sera posypujemy porcje po wyłożeniu na talerz.

UWAGA! Soli używam tylko na początku do cebuli, by się nie przysmażyła. Samo danie "dosalam serem".

 

niedziela, 15 kwietnia 2012

Zupa krem ze szparagów


Wstyd się przyznać, ale do tej pory nie używałam w kuchni szparagów. Podchodziłam do nich nieufnie, nie do końca wiedząc co z nimi zrobić i czego się po nich spodziewać. Robiąc zakupy na weekend, zobaczyłam jednak jak pięknie prezentują się na wejściu stoiska z warzywami i tym sposobem, zamiast do domu wrócić z rabarbarem, wróciłam z nimi. Przy pierwszym spotkaniu potraktowałam je trochę brutalnie i postanowiłam zrobić z nich miazgę. I tak powstała zupa krem ze szparagów. Bardzo delikatna. Drobny pazur nadaje jej gałka muszkatołowa i kilka kawałków surowego pora, który miał stanowić dekorację, a okazał się dodatkiem, który gorąco polecam jako składnik obowiązkowy.

Składniki:
500g białych szparagów
1 duży por
0,7l wody
100g śmietany 18%
1 kostka rosołowa drobiowa
1 czubata łyżka mąki
2 łyżki masła
2 łyżeczki gałki muszkatołowej
sól i pieprz

Sposób przygotowania
Wlać wodę do rondelka i wstawić na gaz.
W czasie, kiedy woda się gotuje obrać szparagi, odciąć zdrewniałe końce i pokroić na kawałki długości 2-3cm.
Kiedy woda zagotuje się, dodać kostkę rosołową i wrzucić szparagi.
Kiedy szparagi się gotują pokroić w plastry pora. Kilka cienkich krążków odłożyć do późniejszej dekoracji, resztę pora podsmażyć na maśle na patelni. Kiedy będzie miękki dosypać mąkę i przygotować zasmażkę. Gdy będzie gotowa, dolać do niej 3 małe chochle bulionu z gotujących się szparagów, wymieszać i zdjąć z ognia.
Z rondla ze szparagami wyłowić ugotowane końcówki rośliny. Do reszty wrzucić pora z zasmażką, zdjąć garnek z ognia i zmiksować blenderem ręcznym. Ponownie wrzucić końcówki szparagów do zupy. Pozostawić do dalszego gotowania.
Do śmietany dodać 3 małe chochle zupy. Po każdej chochli wymieszać dokładnie ze śmietaną. Całość dolać ponownie do zupy. Dobrze wymieszać. Doprawić gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Pogotować jeszcze 2 minuty.

Gotową zupę podawać posypaną kolorowym pieprzem i obowiązkowo z kilkoma cienkim plasterkami posiekanego świeżego pora.