Obiecałam Aguś z bloga Agusiowe gotowanie, że pokażę coś z sosem ostrygowym, a tu połowa miesiąca za nami, a ja ciągle tylko sos sojowy i sake :) Dziś więc wreszcie coś z nowym smakiem. Ponownie makaron, choć równie dobrze można go zastąpić ryżem. Lubię wszelkiego rodzaju makarony jajeczne, więc użyłam noodli soba. Mają ładny brązowy kolor. Podoba mi się w kuchni chińskiej to, że warzywa jedynie szybko i lekko się podsmaża przez co nie tracą swojej świeżości i ładnej barwy. Dania są więc kolorowe i apetyczne. W przepisie użyłam zielonej papryki, która jest gorzkawa, więc można ją zastąpić czerwoną, jeśli komuś przeszkadza jej posmak.
poniedziałek, 16 marca 2015
środa, 11 marca 2015
Chow mein z krewetkami a'la Gok Wan
Ja i owoce morza to nie była miłość od pierwszego kęsa. Gdybym miała określić rodzaj naszej relacji na Facebooku, na pewno wybrałabym "to skomplikowane". Powoli przekonuję się do krewetek. Dziś w ramach kuchni chińskiej jeden z przepisów Goka Wana, odrobinę zmodyfikowany, który ułatwia mi to zadanie.
Kiedy zastanawiałam się jakby tu zacząć dzisiejszy post, od razu przyszedł mi do głowy jeden z moich ukochanych filmów. Zrobić film, który po 20 latach ogląda się jakby został nakręcony w zeszłym roku to jest sztuka. Zrobić film, w którym nie ma ani jednej zbędnej sceny, a każdy dialog jest genialny to jest mistrzostwo. Robert Zemeckis potrafi kręcić filmy ponadczasowe i inteligentne. Pamiętacie Forresta Gumpa? Genialny scenariusz, ale pamiętać trzeba, że na podstawie książki Winstona Grooma. Jeśli nie pamiętacie to obejrzyjcie go ponownie. A kiedy już Bubba przypomni Wam na ile sposobów można jeść krewetki, skoczcie do sklepu, rozgrzejcie patelnie i przygotujcie z makaronem chow mein.
piątek, 30 stycznia 2015
Paprykowo-limonkowe curry z kurczakiem
Znów curry. Macie już pewnie dość, ale zapomniałam Wam napisać, że do past curry często dodaje się składniki znane z kuchni chińskiej, czyli na przykład sos rybny. Można go również zastąpić filetami z sardeli, czyli anchois. Przepis, który podaję bazował na przepisie Jamiego Olivera na krewetki w czerwonym curry, ale zmieniłam kilka składników (tak, to ja dodałam suszone pomidory - zupełne szaleństwo). Podejrzewam, że charakter sosu zmienił się znacząco. Uppps... ;)
środa, 28 stycznia 2015
Pomidorowe curry Nigelli z ryżem jaśminowym
Dziś przedstawiam Wam prosty dodatek do indyjskiego menu. Warto wykorzystać, kiedy robimy jakiś mięsny sos bez warzyw - pomidorowo-cebulowe curry Nigelli. Jednak jeszcze lepszym patentem jest ryż jaśminowy robiony... na bazie herbaty jaśminowej. Ten trick sprzedał mi Jamie Oliver. Jak widzicie mam słabość do brytyjskich kulinarnych celebrytów. Swoją drogą, to ciekawe, że Anglia, która nie kojarzy mi się zbytnio z wybitną kuchnią przoduje w tym towarzystwie.
wtorek, 20 stycznia 2015
Samosas
Samosas to klasyczna przystawka kuchni indyjskiej. Myślałam, że wyjdą mi mniejsze pierożki, a okazały się być spore. Przyznam szczerze, że niektóre troszkę się przypaliły, ale nic to. Staram się zachować humor :) Wczoraj było ponoć najbardziej depresyjny dzień w roku. Tyle, że mówiąc szczerze, nie widzę absolutnie żadnej różnicy między nim a dniem dzisiejszym. Nastała szarość i uparcie nie chce minąć. Gdzie jest śnieżna zima i kiedy będzie wiosna?
wtorek, 30 grudnia 2014
Życzenia, plany, ciasteczka serowe i cydrowy drink
Życzenia
Na Święta Bożego Narodzenia życzyłam Wam przede wszystkim spokoju, odpoczynku, pyszności na stołach i zwolnienia tempa. Mam nadzieję, że się spełniło. Nadchodzi jednak Nowy Rok, a to już zupełnie inna bajka i zupełnie nowy zestaw życzeń dla Was.
W 2015 roku życzę Wam przede wszystkim odwagi w realizowaniu marzeń! To bliskie mi życzenia, bo kieruję je też do siebie. Ten rok zapowiada się dla mnie bardzo pracowicie, ale życie jest od tego, żeby brać się z nim za rogi. W tym duchu, życzę Wam, już tak bardziej konkretnie, zrobienia choć jednej rzeczy z długiej listy przyjemności/planów/wyzwań, które odkładacie na kiedyś. Niech się zadzieje. I niech podjęte przez Was wyzwania kończą się spektakularnym sukcesem! :D
Co nowego na blogu w 2015?
Cieszę się, że pod koniec roku udało mi się reanimować bloga po dłuższej nieobecności. Jego prowadzenie sprawia mi ogromną przyjemność. Chciałabym jednak, żeby nabrał trochę wiatru w żagle i wyruszył w podróż w konkretnym kierunku. Zawsze czuję się troszkę lepiej, kiedy mam przed sobą określony cel. Do tej pory blogowanie w moim wykonaniu było raczej spokojnym dryfowaniem po mniej lub bardziej znanych wodach kuchennych tajników.
Czas wziąć ster we własne ręce. Gdzie popłyniemy? Otóż zrobimy sobie podróż po kuchniach z różnych zakątków świata. Każdy miesiąc będzie poświęcony innemu krajowi lub grupie krajów. Prezentować Wam będę ich flagowe dania lub te, które darzę wyjątkową sympatią. Chodzi o to, żeby zjeść coś smacznego i przy okazji wiedzieć skąd dana potrawa pochodzi.
Od razu zaznaczam, że w przypadku kilku kuchni będzie to dla mnie wyprawa w nieznane. Chcę, żeby to była ciekawa przygoda zarówno dla mnie, jak i dla Was. Nie aspiruję do miana ekspertki w dziedzinie kulinariów. W szczególności, jeśli piszę o kuchniach, o których dopiero się uczę. Wydaje mi się jednak, że nie przeszkadza to w tym, żeby podzielić się z Wami moimi odkryciami. Liczę, że będziecie mi towarzyszyć. Do pracy mam zamiar przyłożyć się rzetelnie.
W miesiącach zimowych zacznę od dwóch kuchni, które już trochę poznałam i które uwielbiam. Mogę zdradzić już dziś, że w styczniu startujemy z kuchnią indyjską. Niezmiernie bogatą. Myślę, że to dobry wybór na zimowe chłody, bo dania są treściwe i pokrzepiające. Więcej o niej napiszę w czwartek.
Mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w tej podróży, bo mój zapał często jest słomiany i łatwo się poddaję. Trzymajcie kciuki. Zanim jednak przejdziemy do wytężonej pracy - przyjemności, czyli sylwestrowe szaleństwo. Poniżej przepis na świetne serowe ciasteczka. Jako fanka słonego - polecam. Do piwa - polecam. Jako przekąskę z dipem - polecam. I jeszcze cydrowy drink zimowy, żeby nie zaschło w gardle ;)
Ciasteczka - składniki
250g mąki pszennej tortowej
200g zimnego masła
150g startego na drobnej tarce sera grana padano lub parmezanu
1 jajko i 1 żółtko
Sposób przygotowania
Mąkę i masło posiekać w malakserze lub nożem tak jak kruche ciasto. Dodać ser, ponownie posiekać. Dodać jajko i żółtko i zagnieść ciasto. W malakserze zagniecie się samo przy dłuższym siekaniu.
Ciasto podzielić na 2 porcje, utworzyć z nich wałki o średnicy 3-4cm, owinąć folią i wstawić do lodówki na godzinę do 24 godzin. Następnie rozgrzać piekarnik do 160 stopni (150 z termoobiegiem). Wałki wyjąć z folii i pokroić w 5mm krażki. Rozłożyć na blasze przykrytej papierem do pieczenia. Piec ok 25 min. Do zarumienienia. Przepis na 2 blachy.
DIP groszkowy - składniki
400g mrożonego groszku
150g serka mascarpone
pęczek szczypiorku np. z pęczka 3 cebulek
łyżeczka soli
płaska łyżeczka pieprzu
Sposób przygotowania
Groszek ugotować we wrzątku z solą przez 4 minuty, przesypać na durszlak i przelać zimną wodą do czasu aż ostygnie. Pozwoli to też zachować żywy groszkowy kolor.
Groszek z pozostałymi składnikami zmiksować w malakserze lub blenderem. Odstawić na 30 min. do lodówki, żeby dip stężał.
Cydrowy drink zimowy - składniki
korzeń świeżego imbiru
0,5l cydru
0,25 soku z granatów
0,5l wody
Sposób przygotowania
Imbir obrać i pokroić w plasterki. Zagotować go 10 minut w 0,5l wody. Wywar przecedzić i ostudzić. Wymieszać z pozostałymi składnikami. Podawać z lodem.
Proporcje dowolne, wg uznania. Można dodać pomarańcze, jabłka, sok jabłkowy, malinowy, mięte. Co kto lubi :) Zamiast cydru można użyć też soku jabłkowego (najlepiej takiego świeżo wyciskanego z owoców, mętnego) i dodać 100ml wódki lub nie dodawać alkoholu.
środa, 10 kwietnia 2013
Kwiecień z Sophie Dahl - zielona zupa z pesto
Kwiecień W kuchni wieczorem ogłasza miesiącem testowania przepisów z książki "Na każdą porę. Rok w przepisach" Sophie Dahl. I tu już w weekend pojawił się podstawowy problem. Do jakiej pory roku zajrzeć? Wiosny czy zimy...? Kto to wie? Przesądził nadmiar pesto, który pozostał mi po tym jak przygotowałam je sobie do kanapek z mozarellą. Wygrała wiosna. I niech to będzie dobry znak.
Skorzystałam w pierwszej kolejności z zupy z groszku i z cukinii z pesto. Do tej pory pojawił się tu zarówno krem z groszku (klik) jak i zupa z cukinii (klik), ale wywoływanie wiosny trwa dalej, więc konsekwentnie gram z zielone :) Zupa robi się sama, jest smaczna, niezbyt gęsta i można ją podać zarówno na ciepło, jak i na zimno. U mnie bez rukoli, za to z oliwą truflową, która ostatnio jest u mnie popularną przyprawą do zup.
Składniki:
1 mała cebula pokrojona w drobną kostkę
1 cukinia (300g)
450g mrożonego groszku
3,5 szklanki bulionu drobiowego
3 łyżki pesto (klik)
oliwa
sól i pieprz
Sophie dodaje jeszcze garść rukoli
Sposób przygotowania:
W garnku, na oliwie podsmażyć cebulę aż się zeszkli. Dodać cukinię, zalać bulionem i gotować 5 minut. Dodać groszek i gotować kolejne 15 minut. Gdy groszek będzie miękki zmiksować zupę blenderem ręcznym. Dodać pesto, dosolić, ewentualnie dodać pieprzu. Gotowe.
Podawać z grzankami i oliwą truflową.
piątek, 5 października 2012
Krem z groszku z parmezanem
Bazą do tej zupy są pory, zielony groszek i wywar z warzyw lub mięsa. Koniecznie trzeba zatroszczyć się, by zupa nie była mdła i bez smaku. Zadbać o to mają 3 główne elementy: sól, której znaczenia nie trzeba nikomu tłumaczyć - nie żałujcie jej, limonka, która nada odpowiedniej kwaskowatości i parmezan, który wzbogaci smak, nada mu głębi i dodatkowo zagęści zupę. Wyraźnym akcentem mają być również pokrojone suszone pomidory. Dla mięsożerców przewidziany jest dodatek w postaci podsmażonej szynki lub boczku.
1 por
1 ząbek czosnku
450g zielonego groszku (mrożonego)
1,2l wywaru warzywnego lub mięsnego
sok z połowy limonki
3 czubate łyżki startego parmezanu
sól i pieprz do smaku
kilka gram masła do podsmażenia pora z czosnkiem
2 plasterki szynki lub boczku
1 suszony pomidor w oliwie
Sposób przygotowania:
Pora przekroić na pół i pokroić w paski grubości 1cm. Czosnek posiekać. W garnku (2,5/3 litry) roztopić masło i poddusić pora z czosnkiem pod przykrywką.
Dolać wywar i wsypać groszek. Doprowadzić do wrzenia. Gotować 15 minut do miękkości pod przykrywką.
Zdjąć z ognia. Zmiksować dokładnie blenderem ręcznym.Doprawić solą i pieprzem. Wlać sok z limonki, wsypać parmezan. Postawić ponownie na ogniu. Gotować kolejne 10 minut bez przykrywki.
W tym czasie podsmażyć szynkę pokrojoną w kostkę na odrobinie oliwy z oliwek i pokroić pomidora w cienkie paseczki.
Zupę podawać z kilkoma plasterkami szynki i suszonego pomidora.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















