Miały być duszki wg Marty Stewart, ale nie mam zielonego pojęcia jak komuś udało się je zrobić z pianek, więc powstały potwory marshmallow. Upiekłam dziś 38 muffinek/babeczek, by przyozdobić je w stylu halloween.W zasadzie nie jestem fanką tego święta, o wiele bardziej wolę słowiańskie, dużo bardziej poważne święto zmarłych, natomiast coraz powszechniej pojawiające się zabawne słodkości z nim związane są czymś, czemu trudniej mi się oprzeć.
Najprawdopodobniej na początku tygodnia pojawią się kolejne dekoracje. Pajęcze nogi i czekoladowe płyty nagrobkowe stygną powoli w kuchni :D
Na 12 babeczek potrzebujesz:
- 30 białych pianek
- 24 kamyczki na źrenice
- czerwony lukier w tubce
- odrobinę lukru lub syropu z cukrem, by wszystko do siebie przylepić
- 24 wykałaczki
Sposób przygotowania:
Oczy robimy przylepiając do pianki kamyczki za pomocą lukru. Dodatkowo czerwonym lukrem malujemy popękane naczynka. Oczy mocujemy w babeczkach za pomocą wbityczh w nie od spodu wykałaczek.
Zęby robimy z połówki pianki przekrojonej wzdłuż i wszeż. Przyklejamy również za pomocą lukru.
bajeczne :D
OdpowiedzUsuńŚwietne! Szczególnie te żyłki ;D
OdpowiedzUsuńUśmiecham się :} Rewelacja!
OdpowiedzUsuńłaaaaa... jakie śliczne! :]
OdpowiedzUsuńsą przeraźliwie urocze ;D
OdpowiedzUsuńDziękuję :)))
OdpowiedzUsuńUrocze oczka ;)!
OdpowiedzUsuń