piątek, 20 marca 2015

Marmurkowa babka wielkanocna


Do Świąt już tylko 2 tygodnie, więc dziś w słodkim piątku klasyk na Wielkanoc - babka marmurkowa. Musiałam upiec dwie, ponieważ przy pieczeniu pierwszej włączyłam termoobieg, a okazuje się, że to bardzo źle robi ciastom, bowiem wysychają i przypalają się na zewnątrz. Tak też się u mnie stało, ale nie dałam za wygraną. Wykręciłam 0-700-mama ;) uzyskałam niezbędne porady i oto jest! Bardzo chciałam Wam ją zaprezentować w pełnej krasie :)

środa, 18 marca 2015

Kurczak po syczuańsku


Dziś kolejne bardzo proste i szybkie danie. Kuchnia chińska jest świetna pod tym względem! Prawdziwy fast food w dobrym tego słowa znaczeniu. Wystarczy zamarynować mięso wieczorem lub rano, przed smażeniem przygotować kilka składników, a potem smażyć jakieś 10 minut, jednocześnie gotując ryż lub makaron i gotowe. Dla mnie bomba.

Kurczak po syczuańsku to danie ostre za sprawą tytułowego pieprzu i papryczki chilli. Kuchnia syczuańska słynie ze swojej pikantności. Charakterystyczna dla niej jest również słoność przygotowywanych dań. Wynika to głównie z faktu, że klimat tego regionu jest wilgotny i upalny, tym samym trzeba było konserwować mięsa ze szczególną uwagą, a sól od zawsze nadawała się do tego znakomicie.

poniedziałek, 16 marca 2015

Wołowina w sosie ostrygowym


Obiecałam Aguś z bloga Agusiowe gotowanie, że pokażę coś z sosem ostrygowym, a tu połowa miesiąca za nami, a ja ciągle tylko sos sojowy i sake :) Dziś więc wreszcie coś z nowym smakiem. Ponownie makaron, choć równie dobrze można go zastąpić ryżem. Lubię wszelkiego rodzaju makarony jajeczne, więc użyłam noodli soba. Mają ładny brązowy kolor. Podoba mi się w kuchni chińskiej to, że warzywa jedynie szybko i lekko się podsmaża przez co nie tracą swojej świeżości i ładnej barwy. Dania są więc kolorowe i apetyczne. W przepisie użyłam zielonej papryki, która jest gorzkawa, więc można ją zastąpić czerwoną, jeśli komuś przeszkadza jej posmak.

piątek, 13 marca 2015

Mazurek z konfiturą śliwkową


Czy ostatnio te piątki 13tego wypadają częściej, czy to czas tak szybko leci? Patrzę na tego mojego mazurka i widzę, że się świetnie wpisuje w dzisiejszy dzień. Taki połamany i niedopracowany. Coś ostatnio nie mam szczęści do tart. Tak się chwaliłam, w którymś z wpisów, że mam je dopracowane, że chyba zapeszyłam :) Ciasto jest naprawdę kruche, co nie ułatwia wyjmowania go i prezentowania. No cóż, może za tydzień będzie lepiej.

środa, 11 marca 2015

Chow mein z krewetkami a'la Gok Wan


Ja i owoce morza to nie była miłość od pierwszego kęsa. Gdybym miała określić rodzaj naszej relacji na Facebooku, na pewno wybrałabym "to skomplikowane". Powoli przekonuję się do krewetek. Dziś w ramach kuchni chińskiej jeden z przepisów Goka Wana, odrobinę zmodyfikowany, który ułatwia mi to zadanie.

Kiedy zastanawiałam się jakby tu zacząć dzisiejszy post, od razu przyszedł mi do głowy jeden z moich ukochanych filmów. Zrobić film, który po 20 latach ogląda się jakby został nakręcony w zeszłym roku to jest sztuka. Zrobić film, w którym nie ma ani jednej zbędnej sceny, a każdy dialog jest genialny to jest mistrzostwo. Robert Zemeckis potrafi kręcić filmy ponadczasowe i inteligentne. Pamiętacie Forresta Gumpa? Genialny scenariusz, ale pamiętać trzeba, że na podstawie książki Winstona Grooma. Jeśli nie pamiętacie to obejrzyjcie go ponownie. A kiedy już Bubba przypomni Wam na ile sposobów można jeść krewetki, skoczcie do sklepu, rozgrzejcie patelnie i przygotujcie z makaronem chow mein.