czwartek, 23 października 2014

Proste pomarańczowe kruche ciasteczka


Zawsze wolałam przekąski słone niż słodkie. Wyjątkiem od tej reguły są jednak kruche ciastka. Dziś u mnie w wersji "Zrób to sam". Przepis jest o tyle fajny, że można go modyfikować według własnych preferencji i eksperymentować. To co Wam przedstawiam to wersja minimum. Ciastka można posypać cukrem, dodać do nich orzechy, czekoladę, kakao, dodać aromatu waniliowego, albo zaostrzyć smak bardziej korzennymi przyprawami. Ja na pewno wypróbuję wersję z kakao. Ot i zwykłe ciasteczka dla Was dziś, do zrobienia w 20 minut.

Składniki:
150g masła
120g cukru
230g mąki
skórka starta z 1 pomarańczy
2 żółtka
2 łyżki cukru pudru

Sposób przygotowania:
Mikserem wymieszać cukier z masłem na gładką masę. Dodać żółtka, zmiksować. Wmieszać mąkę i skórkę z pomarańczy. Zagnieść kruche ciasto.

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni (grzałka dolna i górna). Ciasto podzielić na 4 części. Zrobić z nich 4 wałki o średnicy 2cm. Pokroić na kawałki o grubości 1,5cm i rozłożyć na blasze do pieczenia lekko przyciskając, tworząc okręgi o grubości ok. 7mm.

Piec 14 minut. Po 6 minutach wyłączyć dolną grzałkę (zostawić tylko górną, żeby ciastka nie przypaliły się od dołu). Należy piec do zrumienienia, może to być minuta mniej lub więcej. Studzić na kratce. Ostudzone posypać cukrem pudrem.


wtorek, 21 października 2014

Zupa krem z pietruszką i gruszką


Przepis i pomysł na taką zupę wpadł mi w oko na blogu Marty Jadłonomia, a dalsze poszukiwania szybko doprowadziły mnie do wpisu Asi z Kwestii Smaku. Krem świetnie smakuje posypany Grana Padano.

Bardzo podobają mi się przepisy, które wykorzystują dobrze znane nam produkty w nowy, świeży sposób. Pietruszka, przyznam szczerze, kojarzyła mi się raczej z nudnym warzywem, które wrzucamy do rosołu i dodajemy do sałatki warzywnej, a i to bez przekonania, raczej z przyzwyczajenia. Była kopciuszkiem w mojej kuchni. Tym bardziej cieszy mnie ten przepis, bo na pewno stanie się u mnie jesienną klasyką. Od początku października gotowałam ją już dwa razy. 

Podobnym warzywem, które omijałam z daleka na targowisku był seler, z którego puree podawane do łososia czy steków z wołowiny ubóstwiam, od kiedy pierwszy raz je zrobiłam. I to jest w gotowaniu najwspanialsze. Ciągłe odkrywanie na nowo znanych smaków i poznawanie tych nieznanych. To co dla kogoś gdzieś oczywiste, dla Ciebie kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów dalej jest wspaniałym odkryciem. Nowe kuchnie, a nawet kuchnia polska, ale z różnych regionów, lub ta sprzed kilkudziesięciu lat. Rozmarzyłam się. No, ale powiedzcie sami, jak wiele rzeczy ma tą niezwykłą magiczną moc, żeby przenosić nas do innych krajów i w inne czasy?


Składniki:
1kg pietruszki
2 gruszki
1,5 szklanki mleka
1,5l bulionu warzywnego
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki chilli cayenne
sok z ćwiartki limonki
oliwa z oliwek

Sposób przygotowania:
Pokroić: pietruszkę w kostkę 1x1cm, gruszkę w grubszą kostkę 2x2cm. 

W garnku rozgrzać oliwę, podsmażyć pietruszkę i gruszkę z chilli i cynamonem ok. 3 minut. Dolać bulion (tylko tyle, żeby zakryło pietruszkę i gruszkę), gotować ok. 15 minut, aż pietruszka zmięknie. Dolać mleko, zagotować i zmiksować blenderem. 

Posolić do smaku i dodać sok z ćwiartki limonki.




niedziela, 19 października 2014

Makaron z klopsikami wieprzowo-wołowymi w pysznym sosie


Kiedy byłam mała moja mama czasem robiła w niedzielę sos z mięsa wołowego, podawała go z ziemniakami i buraczkami zasmażanymi. Pychota. Do dziś go uwielbiam. Następnego dnia, w poniedziałek, kiedy wracałam ze szkoły jadłam go właśnie z makaronem i do tego korniszon w rękę. I w zasadzie przepis, który Wam prezentuję opiera się na podobnych smakach. Jako coś ekstra mamy w nim wędzony boczek, bukiet ziół, który dodaje francuskim gulaszom charakteru i czerwone wino. Oczywiście, że musi być wino, bo to danie zawdzięczam Rachel Khoo. Moje modyfikacje są minimalne. W jej książce "Mała paryska kuchnia" jest napisane, żeby przed smażeniem mąki zdjęć z patelni boczek i cebulę. I faktycznie, jeśli zależy Wam na aksamitnym sosie bez niespodzianek, tak powinniście zrobić. Tyle, że ja wychodzę z założenia (niczym Joey Tribbiani z "Przyjaciół"), że cebula - dobra, boczek - jeszcze lepszy, więc po co wyrzucać składniki, które można zjeść ze smakiem :D Bez dalszych wstępów, przedstawiam Wam kolejne danie z serii "comfort food" - na jesień jak znalazł.




Składniki:
250g mielonego mięsa wieprzowego
250g mielonego mięsa wołowego
70g boczku wędzonego pokrojonego w drobną kostkę
1 średnia czerwona cebyla pokrojona w drobną kostkę
2 liście laurowe
5 gałązek tymianku suszonego
5 gałązek świeżej natki
10 ziarenek czarnego pieprzu
175ml czerwonego wytrawnego wina
500ml bulionu wołowego
1 nieduży ogórek konserwowy
3 łyżeczki posikanych kaparów
30g masła
2 czubate łyżki mąki pszennej
makaron dla 4 osób
oliwa
sól
natka pietruszki do dekoracji

Sposób przygotowania:
Mięso mielone posolić i ulepić z niego klopsiki wielkości piłeczki ping-pongowej. Podsmażyć na gorącej oliwie do zrumienienia i odłożyć na papierowy ręcznik.

Na patelnie wrzucić boczek i cebulę i smażyć do zarumienienia boczku. Dodać masło i mąkę i podsmażać ją aż uzyska kolor kakao. Dodać wino i bulion, do sosu dodać odłożone wcześniej klopsiki i dusić 15 minut. Po 10 minutach dodać korniszona i kapary.

Podawać z ugotowanym makaronem. Można go wstawić, kiedy do sosu dolewamy wina.

piątek, 17 października 2014

Kuchenne ABC - jak ugotować ryż basmati



Co zrobić, żeby ugotować idealnie ryż? Po pierwsze wybrać ryż basmati.

Po drugie, zapamiętać proporcje, które są banalnie proste. Zawsze gotujemy zadaną porcję ryżu w dwukrotnie większej ilości wody. Jeśli gotujemy kubek ryżu (to porcja dla 3 osób) to w dwóch kubkach wody.

Po trzecie, zapamiętać czas gotowania, czyli 9-11 minut.

Teraz od początku. Gotujemy wodę w czajniku, żeby zalać ryż od razu gorącą wodą. Będzie szybciej. Odmierzamy ryż, np. kubek i przesypujemy do rondelka. Solimy i zalewamy dwukrotną ilością wody (w naszym przykładzie 2 kubki). Przykrywamy rondelek pokrywką - to ważne. Na małym ogniu gotujemy 10 minut.

Ryż wchłonie prawie całą wodę. Będzie ugotowany i sypki. Banalnie proste i działa za każdym razem. Uwielbiam takie tricki :)

środa, 15 października 2014

Gulasz z łopatki wieprzowej z papryką


Powoli robi się chłodno i naprawdę jesiennie. Urządziłam sobie wczoraj krótki spacer po Parku Ujazdowskim. Te wszystkie kolory i kupki suchych liści pod drzewami. Jest pięknie :) Kiedy już wracam przemarznięta, lubię zjeść coś smakowitego i treściwego. Taki gulasz na przykład. Raz ugotujesz garnek i jesz przez trzy dni, a po każdym odgrzaniu on staje się jeszcze lepszy. Gorąco go Wam polecam. Przepis wydawał mi się niepozorny, ale danie naprawdę smakowało pysznie. Sama zastanawiam się w czym tkwi sekret.

Musicie przygotować się natomiast na to, że mięso piecze się w tym przepisie przez 3 godziny. Niestety krócej się nie da. Najlepiej wstawić go w wolny dzień przed południem. W innym wypadku będziecie narażeni na burczenie w brzuchu, podczas gdy z piekarnika wydobywać się będą torturujące Was zapachy. Przeżyłam to, wiem co piszę :)


Składniki:
1kg łopatki wieprzowej
3 czerwone papryki pokrojone w grubą kostkę (3x2cm)
1 duża czerwona cebula lub 2 średnie pokrojone w grubą kostkę (1,5x1,5cm)
1 świeża papryczka chilli pokrojona cienko w plasterki
2 czubate łyżeczki słodkiej papryki
2 czubate łyżeczki majeranku
1 czubata łyżeczka oregano
1 płaska łyżka kminu rzymskiego
2 łyżki czerwonego octu winnego
1 puszka krojonych pomidorów
mąka kukurydziana do zagęszczenia sosu

do podania
śmietana 18%
skórka z połowy cytryny
natka pietruszki
ugotowany ryż

Sposób przygotowania:
Na początek uwaga, że smażyć można w tym samym garnku, w którym zapiekamy danie w piekarniku.

Do garnka, w którym będziemy piec mięso w całości wlać krojone pomidory. 
Rozgrzać oliwę na patelni i podsmażyć cały kawał mięsa do zrumienia z obu strony przez około 15 minut (7 minut na stronę). Zdjąć z patelni i przełożyć do garnka.
Na pozostałym tłuszczu i średnim ogniu podsmażyć przez około 10 minut cebulę, papryczkę chilli i przyprawy (słodką paprykę, majeranek, oregano, kmin rzymski).

Przez ten czas dodać do garnka z mięsem czerwoną paprykę, a kiedy cebula z przyprawami się usmaży, również zawartość patelni. Dolać do garnka dwie łyżki octu z czerwonego wina i uzupełnić wodą garnek, żeby prawie zakrywała wieprzowinę.

Piec pod przykryciem w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 3 godziny. Po 2 godzinach możecie obrócić mięso, żeby część z nad wody też poddusiła się w sosie. To jest też dobry czas na dosolenie potrawy, ponieważ wcześniej tego nie robiliśmy. Po 3 godzinach mięso powinno być miękkie i pozwalać rozrywać się dwoma widelcami. Jeśli nie jest, to pieczcie kolejne pół godziny aż do skutku. U mnie 3 godziny wystarczyły.

Sos można zagęścić rozrabiając w szklance sosu łyżkę mąki kukurydzianej i tak rozrobioną miksturę mieszając z całością dania. Następnie pieczemy wszystko kolejne 15 minut. Przez ten czas możemy ugotować ryż i przygotować do podania śmietanę, do której dosypujemy skórkę z cytryny, pokrojoną natkę pietruszki i pieprz. Śmietana z cytryną świetnie komponuje się z tym daniem.

Gotowe mięso rozrywamy widelcem na mniejsze kawałki, tak żeby można było każdemu nałożyć smakowitą porcję.