sobota, 17 stycznia 2015

Warzywny misz masz z czerwoną pastą curry


Wspominałam już wcześniej, że przyprawy kuchni indyjskiej nadają nowy smak znanym nam dobrze warzywom. Warto o tym pamiętać i kiedy chcemy zjeść coś zdrowego, załadować koszyk z zakupami po brzegi warzywami, a potem gotować je na różne sposoby. Jako zupy czy zwykłe potrawki. Dodatek kuminu, curry, kolendry wyczaruje z nich coś nowego. Zdecydowanie trzeba eksperymentować!

piątek, 16 stycznia 2015

Kuchenne ABC - pasta curry i mieszanka curry


Przygotowałam dziś dla Was przepis na pastę curry i suche mieszanki curry. Nazwa curry pochodzi ponoć od tamilskiego kari, co oznacza sos. Paradoksalnie niezbyt często w mieszance przypraw znajdują się liście rośliny curry. Osoby, które nie interesują się za bardzo kuchnią często są tym faktem zdumione. Mamy bowiem i roślinę curry, i mieszankę przypraw, tworzącą znakomite sosy, ale jedno z drugim ma niewiele wspólnego :) 

Pasty curry są o tyle fajnym rozwiązaniem, że możemy do garnka wrzucić dowolne warzywa, wmieszać pastę i mamy aromatyczną, a przy tym zdrową potrawkę gotową. Ja właśnie się nimi zajadam, bo ich nieodłączne składniki, takie jak imbir, czosnek i cebula są świetne na grasujące przeziębienie. Czuję, że wybrałam dobrą kuchnię na dobry czas. Jeśli mróz nie wypędzi wirusów to na pewno zrobi to pikantna kuchnia indyjska.


Czerwona pasta curry


Składniki
4 świeże czerwone papryczki chilli (80g)
35g świeżego obranego imbiru
4 obrane ząbki czosnku (20g)
1/2 białej cebuli (60g)
1 łyżeczka zmielonego kuminu
sok z 1/2 limonki
4 łyżki wody

Sposób przygotowania
Papryczki przekroić na pół i pozbyć się pestek. Pokroić każdą połówkę jeszcze na 3 części. Zalać gorącą wodą i zostawić na 30 minut. 
Po tym czasie w małym malakserze umieścić pozostałe składniki i odsączone papryczki. Siekać tak długo aż powstanie gładka pasta. Jakieś 2 minuty. 
Przechowywać w wyparzonym słoiczku w lodówce do 2 tygodni.

Zielone curry można uzyskać zastępując czerwone papryczki zielonymi i dodając pół pęczka świeżej kolendry. Żółte curry uzyskamy dodając żółte papryczki zamiast czerwonych i łyżkę pasty krewetkowej lub 1 filecik sardeli.

Sposób przygotowania mieszanek
Wszystkie przyprawy oprócz kurkumy (mieszanka podstawowa) lub imbiru i cynamonu (curry ajurwedyjskie) prażyć na małej patelni lub w rondelku bez żadnego oleju przez 1 minutę aż zaczną wydzielać aromatyczny zapach. Ostudzić i razem z kurkumą/imbirem i cynamonem zmielić w młynku do kawy. Gotowe! :D

środa, 14 stycznia 2015

Butter chicken


Butter chicken, czyli kurczak w maśle. W smaku jest to danie dość podobne do chicken tikka masala, ale robi się je szybciej i w jednym garnku. Polecam osobom, które nie lubią marynować przez noc, a potem jeszcze obrabiać na 2 sposoby. 

Ja tymczasem przyłączam się do grona osób, które dopadło przeziębienie. Mam nadzieję, że nie potrwa długo, bo teraz jedyne na co mam siłę to owinąć się w kołdrę i spać, spać, spać. 



Składniki
4 duże piersi z kurczaka

marynata
180g jogurtu naturalnego
2 łyżeczki garam masala
2 łyżeczki mielonej kolendry
1 łyżeczka mielonego kuminu
3 zmielone nasiona zielonego kardamonu
1 łyżeczka soli
1/3 łyżeczki chilli pieprz cayenne
1 zmiażdżony ząbek czosnku
1 łyżeczka posiekanego świeżego imbiru
2 czubate łyżeczki jogurtu naturalnego

100g masła
2 posiekane białe cebule
szczypta soli
1 szklanka wody
1 suszone listki laurowe
200ml śmietany 18%

Sposób przygotowania
Wymieszać wszystkie składniki marynaty. Kurczaka pokroić w większe kawałki i wrzucić do marynaty.

Rozpuścić w garnku masło i wrzucić cebulę. Posypać solą i smażyć mieszając ok. 3 minut aż zmięknie. Po tym czasie zwiększyć ogień i wrzucić kurczaka z marynatą. Przesmażyć kolejne 3 minuty. Dolać wody, listki laurowe, przykryć i dusić 30 minut aż mięso się ugotuje. 

Po tym czasie dodać śmietanę, wymieszać i gotować bez przykrycia kolejne 15 minut aż sos zgęstnieje.

Jak zawsze, podawać z ryżem i/lub indyjskimi chlebkami.


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Palak paneer, czyli szpinak z serem paneer


Przyznaję, ugotowany szpinak to nie jest najwdzięczniejszy temat do fotografii. Do jedzenia jednak nadaje się o wiele lepiej :) Dziś bardzo łagodne danie. Zasmakuje fanom szpinaku ze śmietaną. Dodajemy do niego ser paneer (przepis tutaj) i delikatną indyjską nutę w postaci kminu i ziaren kozieradki. Bardzo lubię to połączenie, choć jest to najmniej pikantne z dań, które prezentowałam. Mam to szczęście, że nikt nie zmuszał mnie do jedzenia szpinaku, kiedy byłam mała, więc bardzo go teraz lubię. Odpowiednio doprawiony w towarzystwie serów jest świetny w wielu daniach. Mam nadzieję, ze też go lubicie.


Składniki
masło klarowane do smażenia
1/2 łyżeczki ziaren kozieradki
1 cebula pokrojona w piórka
1 łyżeczka posiekanego świeżego imbiru
2 posiekane ząbki czosnku
1/3 łyżeczki chilli pieprz cayenne
1 czubata łyżeczka zmielone kminu
250g (około) pokrojonego w 2cm kostkę sera paneer
250g pomidorów bez skórki, pokrojonych w kostkę
450g mrożonego rozdrobnionego szpinaku
2/3 szklanki śmietany 18%
chojna szczypta soli

Sposób przygotowania
Na patelni rozgrzać masło, wrzucić ziarna kozieradki i smażyć 2 minuty, aż lekko się zarumienią. Dodać cebulę i smażyć 5 minut aż zbrązowiej i zmięknie. Dodać imbir, czosnek, chilli i kmin. Przesmażyć 2 minuty. Dodać ser paneer, podsmażyć kolejne 3 minuty. Dodać pomidory i poddusić aż rozpadną się jakieś 5 minut. Dodać szpinak. Dusić 5-7 minut aż odparuje nadmiar wody. Dosolić do smaku. Dodać śmietanę i dusić kolejne 5 minut. Można dodać cukru, soli, pieprzu, kminu - wg uznania.

To danie zakłada, że szpinakowy sos jest rozdrobniony. Jeśli więc kupiliście szpinak świeży polecam podsmażyć go z przyprawami bez pomidorów, cebuli i panner, a całość zmiksować. Potem podsmażyć cebulę, paneer, pomidory i dodać zmiksowaną masę. Można też zignorować miksowanie i robić tak jak Wam wygodnie :D


sobota, 10 stycznia 2015

Kuchenne ABC - jak zrobić ser indyjski paneer


Samodzielny wyrób serów wydaje mi się dość skomplikowany. Jednak sposób przygotowywania sera paneer jest banalnie prosty. Udał mi się za pierwszym razem, więc na pewno Wam uda się również. Jeśli go nie dosolimy i nie doprawimy innymi przyprawi wychodzi w smaku dość nijaki. Jednak nie jest to ser przeznaczony do jedzenia na kanapce, ale jako idealna białkowa wkładka do indyjskich sosów i potrawek.

Składniki potrzebne do podstawowego przepisu to mleko i sok z cytryny. Ja jednak wolę ser jeszcze minimalnie przyprawić. Przedstawiam Wam więc przepis na trochę podrasowaną wersję paneera, żeby nie było zbyt nudno ;) Nie martwcie się i tak jest banalnie prosty.




Składniki
2l świeżego mleka tłustego (3,2%, choć i z 2% się uda)- nie UHT tylko mleko świeże, dostępne w supermarketach w lodówkach
sok z dwóch cytryn
1 czubata łyżeczka soli
1/2 łyżeczki zmielone kminu rzymskiego

Sposób przygotowania
- mleko przelewamy do garnka 3 litrowego (chodzi o to, żeby garnek był większy niż 2,5l, żeby nam przypadkiem nie wykipiało),
- dodajemy sól i kminek,
- doprowadzamy do wrzenia i jak tylko zacznie się gotować wyłączamy gaz
- wlewamy sok z cytryny i mieszamy delikatnie drewnianą łyżką.
Mleko zamieni nam się w ser i serwatkę, czyli ten żółtawo-zielonkawy płyn.

Na durszlaku układamy złożoną na 4 gazę i przelewamy zawartość garnka. Serwatkę wylewamy, gazę z serem wieszamy na kranie niech ser obcieknie. Po jakiejś godzinie ściskamy ser w gazie, żeby ostatecznie odcisnąć serwatkę. Serek w gazie dokładnie ściskamy materiałem, kładziemy na desce i przykrywamy drugą deską obciążoną czymś ciężkim, na przykład garnkiem z wodą. Zostawiamy na noc. Ta czynność ma sprawić, że nasz ser będzie ścisły i twardy.

Ser możemy przechowywać kilka dni w lodówce. Możemy go zalać w miseczce wodą lub serwatką. Nie wychodzi go jednak z dwóch litrów bardzo dużo (niecałe 250g), więc polecam od razu przygotować jakieś pyszne danie z jego dodatkiem.